Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
170 postów 191 komentarzy

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Ponieważ nie ustają ataki środowisk żydowskich na Polskę i Polaków, którym przypisuje się zbyt małą empatię trzeba przypominać o tym jak sami Żydzi pomagali Żydom.

Ciekawe aspekty postawy środowisk żydowskich podczas II wojny światowej przybliża doskonała praca Romana Kafla pt.Spotwarzona przeszłość czyli rzecz o żydowskich zbrodniarzach wojennych,wydanaw ubiegłym roku. Kafel w oparciu o publikacje żydowskich świadków wydarzeń i żydowskich publicystów, naświetla szokujący obraz postawy ruchu syjonistycznego względem własnych rodaków podczas II wojny światowej.
 
 
Otóż ruch syjonistyczny uważał, że aby po zakończeniu wojny, która zakończy się nowym otwarciem na geopolitycznej mapie świata, mogło powstać państwo Izrael, konieczna jest danina krwi żydowskiej dzięki, której temat niepodległego państwa żydowskiego uda się odpowiednio nagłośnić na arenie międzynarodowej. I tu Kafel przybliża konkretne przykłady takich działań.
 
 
Organizacja American Jewish Joint Distribution Center Committee w latach 1939-1943 prowadziła zbiórkę na pomoc żywnościową dla Żydów z terenu okupowanej Polski . Udało się zebrać blisko 38 milionów dolarów, niestety organizacja na pomoc swoim przymierającym głodem współrodakom przeznaczyła jedynie 650 tys. dolarów, resztę kwoty tj. ponad 37 milionów syjoniści postanowili wydać na inne ważniejsze wg nich cele.
 
 
Yitzak Greenbaum w publikacji The Days of Holocaust and Destruction stwierdził wprost:"Kiedy pytają mnie, czy nie moglibyśmy dać więcej pieniędzy z United Jewish Appeal na ratowanie Żydów w Europie odpowiadam - Nie i jeszcze raz - Nie. Ktoś musi oprzeć się tej fali, która popycha syjonistyczne wysiłki na cele drugorzędne. Kto pokrył resztę wydatków związanych z pomocą Żydom? Rząd polski, który mimo tego, że miał na utrzymaniu wojsko polskie oraz aparat państwa podziemnego w kraju, zobowiązał się również do pomocy swoim obywatelom żydowskiego pochodzenia, na ten cel zaciągając pożyczkę.
 
  
  Następnie Kafel stwierdza:W styczniu 1943 przywództwo tej organizacji postanowiło zabronić wydatków na rzecz ratowania Żydów w Europie. Powód jest jasno i wyraźnie wytłuszczony w Sefer Hamagbis (Księga Odwoławcza), Były to "zobowiązania wobec Ojczyzny Izrael". Przedstawiciele organizacji żydowskich mówili wprost, że wykup ziemi w Palestynie jest ważniejszy niż ratowanie żydów w Europie:Kiedy przyjdą do nas z propozycją: ratunek mas żydowskich w Europie, lub wykup ziemi, ja głosuję za wykupem ziemi, bez zastanawiania się. Im więcej mówimy o rzezi naszych ludzi tym mniej naszych wysiłków przeznaczymy na hebraizowanie naszej ziemi-stwierdził Ytzak Greenbaum, który następnie dodał, że jeśli będzie możliwość zakupu paczek żywnościowych dla Żydów w obozach, to oni nie wydadzą na ten cel pieniędzy.
 
 
Następnym krokiem syjonistów było wystąpienie Komitetu do spraw Bojkotu Niemiec Światowego Kongresu Żydowskiego z żądaniem do Agudas ( ortodoksyjna organizacja żydowska, która zaangażowała się w pomoc Żydom) do natychmiastowego zaprzestania akcji pomocy – wysłania paczek żywnościowych, ponieważ narusza to przepisy brytyjskie o blokadzie ekonomicznej Niemiec. Kiedy Agudas żądanie to żądanie odrzucił jako skrajnie głupie i nieodpowiedzialne. Józef Tannenbaum, który mienił się przewodniczącym Zjednoczonego Polskiego Żydostwa zorganizował demonstracje pod biurami Agudas, wznosząc transparenty: „Przestańcie wysyłać żywność do krajów niemieckiego wroga”.
 
 
W pierwszych dniach października 1940 r. do brzegów Palestyny zbliżyły się przeładowanie uciekinierami z Europy dwa parowce, z 1771 pasażerami na pokładzie. Brytyjczycy zatrzymali statki i zabronili zejścia na ląd, powiadamiając oficjalnie, że uchodźcy zostaną odesłani na Mauritius na pokładzie parowca „Patria” który stał zacumowany w Hajfie. W tym samym czasie przybił do brzegu kolejny statek „Atlantic” z 1783 Żydami z Europy. Brytyjczycy postanowili doładować również ich na „Patrię”. 24 października na oczach tysięcy gapiów opuszczająca Hajfę „Patria” tonie, wysadzona w powietrze. W wyniku wybuchu giną 252 osoby w tym wiele kobiet i dzieci. Ludzie ci cudem uciekli z rąk niemieckich katów po to żeby zginać jak się okaże z rąk Żydów. Winą za ten terrorystyczny akt obarczono początkowo żydowską organizację zbrojną Ecel. Dopiero po 10 latach do zbrodni na własnych współrodakach przyznała się inna organizacja żydowska Hagana. Już w niepodległym Izraelu zorganizowano uroczystości upamiętniające żydowski mord na Żydach. Ofiary zamieniono w męczenników za sprawę Syjonu i od tego dnia ich męczeństwo dodać miało chwały i blasku tym, którzy wydawali i wykonywali na nich wyrok śmierci. Oficjalne usprawiedliwienie zbrodni było zawarte w przemówieniach Ben-Guriona , a zwłaszcza premiera Mosze Sharetta, który powiedział: „czasem jest konieczne poświęcenie kilku, aby ocalić wielu”.
 
 
Okazja: Na sprzedaż 70 000 Żydów po 50$ za jednego. Gwarantowane ludzkie stworzenia” – ogłoszenie tej treści ukazało się w wielu amerykańskich gazetach umieszczone tam przez Bena Hechta. Pod ogłoszeniem ogłoszeniodawca umieścił wyjaśnienie, że otrzymano ofertę złożoną przez Niemców, że za pół miliona dolarów Niemcy wypuszczą z Rumunii 70 tysięcy Żydów, oczywiście z tej możliwości uratowania współbraci syjoniści również nie skorzystali.
 
 
Syjoniści uważali, że z Europy należy uratować tylko wybrany element żydowski, takie żydowskie elity, określane mianemSharit Hapleta (zielona gałązka), które mogą wzmocnić potencjał tworzonego po wojnie państwa żydowskiego, natomiast resztę swoich współbraci uznawali za bezwartościowy motłoch –proch społeczny i ekonomiczny, który może być przydatny na rzecz powstania państwa Izrael o tyle, o ile poniesie męczeńską śmierć, tak aby za cyfrą oddającą liczbę żydowskich ofiar było jak najwięcej zer. Dziś w bezczelny sposób oskarżają Polskę i Polaków o niewystarczającą empatię i wsparcie tymczasem, jak widać tylko na kilku powyższych przykładach, sami mają na rękach krew własnych współbraci i jakoś nie poczuwają się do rozliczenia z tych zbrodni i zaniechań, w niektórych przypadkach nawet znajdując dla nich absurdalne  usprawiedliwienie.

Arkadiusz Miksa 

KOMENTARZE

  • plus 5*
    Tu jest także o współpracy żydów z hitlerem.

    http://krzysztofjaw.neon24.pl/post/149629,malo-znane-fakty-wspolpracy-zydow-z-hitlerem-ii-ws-2
  • @ c.d.
    https://opinie.wp.pl/zydowscy-zolnierze-hitlera-6126017614444673a?ticaid=11449e&_ticrsn=3
  • To nie jest antysemityzm, tu chodzi o prawdę !
    Jeżeli żydzi tak bardzo nas oskarżają o antysemityzm chociaż my Polacy ratowaliśmy ich narażając życie to należy im przedstawić prawdę o nich samych. .. jakimi byli w stosunku do swoich braci.

    Z funtami i markami do Ziemi Obiecanej...
    Prawdy nie zakrzyczą w konfrontacji z faktami i dokumentami.

    http://www.bibula.com/?p=25019

    Jeżeli jest antypatia to tylko i wyłącznie do syjonistów.
    Syjonizm to jak nazizm, jest rasistowski, wrogi i agresywny.
    To syjoniści okupują Wzgórza Golan w Syrii i Pakestyńskie Ziemie.
  • Jak wyglądało życie w gettcie
    na podstawie relacji żydowskich opisuje m.in. prof.Jerzy Robert Nowak:
    https://jerzyrnowak.blogspot.com/2016/04/wesoe-zabawy-w-getcie.html
  • @Monaco 23:16:25
    -------
    "Jeżeli żydzi tak bardzo nas oskarżają o antysemityzm chociaż my Polacy ratowaliśmy ich narażając życie to należy im przedstawić prawdę o nich samych. .. jakimi byli w stosunku do swoich braci."
    -------
    Żym właśnie nienawidzi nas Polaków za to, że ratowaliśmy Żymian. Żym nie lubi wszelkiej niesubordynacji. Żym wywijał już światem w czasie II WŚ jak tylko chciał - więc wszystko jasne.
    Wniosek?
    Widzimy jak ważna była dla Żymu eliminacja spośród żywych - tych Żymian, których eliminowano panem, towarzyszem Hitlerem. Za próbę uratowania choćby jednego - rozstrzeliwano całą polską rodzinę - nie wyłączając dzieci i starców.
    Słowem za logiką Żymu - nie trafisz - bo jest to logika z Piekła rodem.
  • Mam nadzieję, że news poniżej Nie będzie POwiązany z żydami, Nigdy !
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/nowy-orzel-po-wyborach-prezydenckich/jqplejc
    Tylko ten Podległy watykański element.
  • @demonkracja 08:59:46
    "Za próbę uratowania choćby jednego - rozstrzeliwano całą polską rodzinę - nie wyłączając dzieci i starców.
    Słowem za logiką Żymu - nie trafisz - bo jest to logika z Piekła rodem."

    A może to sami żymianie poświęcali jednego swojego aby całe rodziny i Polską populację zniszczyć ?
    Ilu żymian służyło w SS i Gestapo, a że mordowano w większości "naszych" żydów to teza ta bardzo się uprawdopodabnia się.
  • @provincjał 09:21:01
    -----------
    "A może to sami żymianie poświęcali jednego swojego aby całe rodziny i Polską populację zniszczyć ?"
    -----------
    Takiej opcji - też nie da się w żaden sposób wykluczyć - bo jak napisałem wcześniej - za żymską logiką - człowiek stworzony przez Boga - nie nadąży.
  • @Monaco 22:29:52
    Historie zydostwa w Polsce opisuje Wieslaw Lizniewicz na stronie
    Kontrowersyjny blog.
    Opracowanie zatytulowane SZTADLANI. Historia ta to zaprzeczenie durnych hasel Dudy, Gowina m.in. o wkladzie Zydow w budowe i rozwoj Rzeczpospolitej.
    Podobno prawda wyzwala...
  • @demonkracja 08:59:46
    "Za próbę uratowania choćby jednego - rozstrzeliwano całą polską rodzinę - nie wyłączając dzieci i starców."

    W praktyce, to bardzo rzadko się zdarzało.
  • @Pedant 12:13:44
    Za rzadko? No popatrz pan. Według Żydów za mało Polaków ratowało, według Pedanta rzadko Niemcy rozstrzeliwali Polaków za ratowanie a według byłego ambasadora Weissa, choćby jeden Żyd zginął przez Polaków, to o jednego za dużo.
  • "Przemilczana pomoc" - Tadeusz Bednarczyk
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz1.html

    "...Przykładem niech będzie stwierdzenie dziennikarki Hanny Krall: W grze o moje życie stawką było życie 45 osób, gdyż tyle kolejno osób uczestniczyło w jej ukrywaniu. Dlatego też zarówno Kwasiborski, jak i ja przyjęliśmy, uwzględniając, że minimum 2 lub 3 razy ukrywany Żyd musiał zmieniać miejsce zamieszkania przy polskiej rodzinie (a średnia rodzina była 4 osobowa), ten wskaźnik wyniesie więc 10, czyli 10 Polaków uczestniczących w ukrywaniu jednego Żyda......

    Rząd Polski wydatkował w okresie 1941/42/43 na pomoc w paczkach żywnościowych dla Żydów w Polsce nadsyłanych z zagranicy, około l miliona dolarów (pamiętne sardynki portugalskie); robił agitację wśród żydostwa światowego o kontynuowanie takiej pomocy. Niemcy powołali l.04.1943 r. w Krakowie Komitet Samopomocy dla Żydów, znany urzędowo Judische Unterstutzung Stelle — JUS. celem przcchwytywania tych darów. Na czele JUS stali kolaboranci dr Weichert i dr Hilifstein. Mimo uprzedzenia świata zachodniego (Żydów) o agenturalnym charakterze JUS, paczki z delikatesową żywnością i lekarstwami szły nadal zasilając Niemców. A zachodni Żydzi świadomie zatem udawali, że świadczą pomoc swoim braciom. Pomoc pieniężna rządu dla Żydów zaczęła płynąć od jesieni 1942r. , tj. od powstania ŻKN (i ŻOB) i nawiązania przez nich łączności z Główną Delegaturą i zarazem od okresu masowego przechodzenia uratowanych Żydów do ukrycia. Delegatura dala wtedy 150 000 zł dla FOP celem udzielania przez nią zapomóg podopiecznym Żydom za okres miesięcy X, XI i XII 1942r.

    Od stycznia 1943 r. Delegatura na Kraj, wnosiła do Rady Pomocy Żydom systematycznie comiesięczne kwoty na utrzymanie Żydów. Kwoty te wynosiły w r. 1943: w I — 150 000 zł., w II — 300 000 zł., III — 250 000. IV— 900 000 zł., V do X — po 400 000 zł., w Xl i XII — po 750 000 zł., od VI do X 1943 r. Okręgowe Rady Pomocy Żydom, dostały osobno po 150 000 zł. mies.; co czyni razem 6 250 000 zł. W roku 1944 wypłacono RPŻ od I do XII po 1 000 000 zł. miesięcznie; poza tym dopłacono jeszcze w miesiącach VIII-XII po l 000 000 zł., dalej dodatkowo dano RPŻ w listopadzie 1944 r. 6 000 000, a w grudniu 8 000 000 zł., co czyni razem w 1944 r. zł. 31 milionów a łącznie za rok 1942/43/44 — 37 400 000 zł............

    Podsumowując wyniki polskiej pomocy dla Żydów należy stwierdzić, że przetrwali oni 3 lata w swojej masie dzięki wyłącznie polskiej pomocy, pomocy w produktywizacji gett i daniu zarobku, oraz zaopatrzeniu żywnościowym. Tylko dla getta w Warszawie szło w latach 1941/42 po 300 ton żywności dziennie, czyli 30 ówczesnych wagonów kolejowych ..."
  • "Kolaboracja i zdrada wewnętrzna" -Tadeusz Bednarczyk
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html

    "....Ilość Żydów — agentów gestapo była tak duża, że działalność ich zaczęła obejmować nie tylko dzielnicę aryjską Warszawy, ale i całą Generalną Gubernię. Stali się oni szczególnie niebezpieczni przez perfidne przybieranie maski ludzi prześladowanych i szukających pomocy u Polaków. Zdrajcy ci, szybko zaczęli zapełniać listy zdemaskowanych agentów gestapo, zestawiane przez Armię Krajową i inne organizacje polskie. Wyroki na nich zaczęły się sypać na terenie całej Generalnej Guberni. Wiadomo nam było o działaniu zdrajców we wszystkich skupiskach żydowskich. Np. w Krakowie działali dwaj znani agenci gestapo — Żydzi — Zeligner i Forster. Forster zdołał nawet zmontować szeroko rozgałęzioną siatkę konfidentów. Po likwidacji getta krakowskiego (13 marca 1943 r.) pojawiły się jesienią 1943 r. w Krakowie, dwie zorganizowane grupy gestapo, rekrutujące się z Żydów. Specjalizowały się one w wykrywaniu ukrywających się Żydów w tzw. aryjskiej części miasta. Pierwszą taką zbrodniczą grupę stanowili: Diamand, Julek Appel, Natan Weissman i Stefania Brandstatter-Poklewska, a drugą: Forster, Marta Purec-Porzecka, Rosen, Goldberg. Loffler. Kleinbcrger, Kerner, Pacanower, Rosen, Rotkopf, Taubman, Weininger i wielu innych. Większość z nich —jako w końcu bezużytecznych — zlikwidowało gestapo.

    W Sosnowcu działał słynny agent gestapo. Żyd o nazwisku Meryn. Podobnie. jak w Warszawie. Żydzi — agenci gestapo działali również w getcie łódzkim. Słynni byli agenci lubelscy Hoflego, którzy jeździli z nim na akcje likwidacyjne w ramach akcji „Reinhard". Wiele też słyszało się o żydowskim zdrajcy, SD-manie Jerzym Ryperze, który działał pod koniec 1943 r. na terenie Lidy. oraz wielu innych. Pamiętnikarze skupisk żydowskich, wzmiankują stale o ich haniebnej działalności, o roli Judenratów i policji żydowskiej (którym Niemcy zawdzięczają ułatwioną formę wywózki Żydów do obozów zagłady)...."
  • Nieco przykładów ....
    "...zamordowanie: 200 osób z kolonii polskiej w Bereczu i Podiwanówce pow. Kowel, 25 w Kłobuczynie, 43 w Borze Kunowskim, 13 w Stoczku Węgrowskim, 25 w Cisach, 22 w Biłgoraju , ponad 1000 osób ze Lwowa skazanych za pomaganie Żydom na zagładę w obozie koncentracyjnym w Bełżcu.

    19 XI 1940 r. w Warszawie, w chwili przerzucania przez mur getta worka z chlebem, zamordowany został Polak o nie ustalonym nazwisku (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

    4 XII 1941 r. w Nowym Targu, woj. krakowskie, Niemcy rozstrzelali b. oficera i dyrektora banku w Łodzi, Mieczysława Jarowskiego, który nie chciał rozstać się ze swoją żoną Żydówką. Wraz z nim rozstrzelano jego żonę i syna.

    W 1941 r. za udział w akcji pomagania Żydom zginęli w Oświęcimiu administrator diecezji lubelskiej ksiądz Zygmunt Surdacki (ur. 1905 r.) i ojciec Anicet (Wojciech Kopliński, ur. w 1875 r.), kapucyn z konwentu warszawskiego przy ul. Miodowej w Warszawie.

    3 VII 1942 r. w hallu Sądów w Warszawie zostali aresztowani . utrzymywanie kontaktów z gettem warszawskim i przynależność do organizacji „Polscy Socjaliści", Tadeusz Koral „Krzysztof" Ferdynand Grzesik. Prowadzili oni w getcie szkolenie z dziedziny dywersji i sabotażu. Grzesik został powieszony na Lesznie wśród 50 z Pawiaka 15 X 1942 r., a Koral przebywał w 7 obozach.

    21 VII 1942 r. zginął w getcie warszawskim, rozstrzelany wspólnie z gronem lekarzy żydowskich, wybitny chirurg, prof. Uniwersytetu Poznańskiego, dr Franciszek Raszeja, podczas udzielania pomocy lekarskiej choremu Żydowi.

    W sierpniu 1942 r. przy dostarczaniu żywności do getta warszawskiego zastrzelonych zostało kilku Polaków (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

    W listopadzie 1942 r. za pomoc Żydom została wymordowana cała polska wieś Obórki , położona w pow. Łuck ,b. woj. wołyńskie. Zginęło 22 rodziny. Z całej wsi uratowały się tylko 2 osoby. Wieś spalono , a następnie zaorano.

    Jesienią 1942 r. w czasie wysiedlania Żydów z Chmielnika, Woj. kieleckie, został aresztowany, a następnie rozstrzelany Antoni Szczygielski ze wsi Szyszczyce pod zarzutem zbliżenia się do getta, co było zakazane. Pod takim samym zarzutem został zatrzymany w Chmielniku, a następnie zastrzelony Witold Jędrusik, lat ok. 25. Doprowadził go na posterunek policji niemieckiej Żyd Szaje Fastak, będący na usługach gestapo i tropiący Żydów oraz pomagających im Polaków. Za kolaborację został zlikwidowany przez partyzantkę.

    4 XII 1942 r. w pow. przeworskim, woj. rzeszowskie, rozstrzelani zostali za pomoc i przechowywanie przez wieś kilkunastu miejscowych Żydów Wincenty i Emilia Lewandowscy, Jakub i Zofia Kuszek, Zofia Kubicka z Pantalowic, Aleksander Dusza z Hadli Szklarskich.

    6 XII 1942 r. w Ciepielowie Starym, pow. Lipsko, woj. kieleckie, zmotoryzowany oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 21 rolników podejrzanych o przechowywanie Żydów. Zginęli: małżeństwo Kosiorów: Władysław, lat 42, jego żona Karolina, lat 40, oraz sześcioro ich dzieci: Aleksander, lat 18, Tadeusz, lat 16, Władysława, lat 14, Mieczysław, lat 12, Irena, lat 10, Adam, lat 6 (wraz z Kosiorami zamordowano dwóch ukrywanych przez nich Żydów); małżeństwo Kowalskich: Adam, lat 47, jego żona Bronisława, lat 40, oraz pięcioro dzieci: Janina, lat 16, Zofia, lat 12, Stefan, lat 6, Henryk, lat 4, Tadeusz, l rok; małżeństwo Obuchiewiczów: Piotr, lat 58, jego żona Helena, lat 35, oraz czworo dzieci: Władysław, lat 6, Zofia, lat 3, Janina, lat 2, niemowlę, 7 mieś. Rodziny Kowalskich i Obuchiewiczów spalano żywcem w jednoizbowym domu Piotra Obuchiewicza. Rodzinę Kosiorów i dwóch nieznanych Żydów spalono w stodole Władysława Kosiora. Z płonącej stodoły próbował zbiec 16-letni Tadeusz Kosior, esesmani pochwycili go jednak i żywego wrzucili do płonącej stodoły.

    6 XII 1942 r. w Rekówce, w pobliżu Ciepielowa, pow. Lipsko, woj. kieleckie, ten sam oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 10 miejscowych rolników oskarżonych o przechowywanie Żydów. Zginęli: Piotr Skoczyłaś, lat 58, jego córka Leokadia, lat 8, jego zięć Stanisław Kosior, lat 40, jego żona Marianna, lat 27, oraz dzieci Kosiorów: Jan, lat 8, Mieczysław, lat 5, Marian, lat 4, Teresa, lat 3, ponadto teściowa Marianna Kościńska, lat 68 (matka Kosiora), oraz Henryka Kordula (córka sąsiada, która znalazła się przypadkowo), lat 13. Ofiary zamordowano na klepisku w stodole, a stodołę spalono.

    10 XII 1942 r. w Woli Przybysławskiej, pow. Puławy, woj. lubelskie, hitlerowcy rozstrzelali za przechowywanie Żydów: Władysława Abramka, lat 20, Anielę Aftykę, lat 52, Józefa Aftykę, lat 54, Zofię Aftykę, lat 17, Mariannę Aftykę, lat 14, Czesława Gawrona, lat 20, Leonarda Gawrona, lat 21, Stanisława Kamińskiego, lat 21. Zwłoki ofiar wrzucono do dołu wykopanego na miejscu egzekucji.

    14 XII 1942 r. wymordowana została rodzina Osojców ze wsi Okół, pow. Lipsko, woj. kieleckie. Zostali wówczas rozstrzelani, a następnie spaleni Franciszek Osojca, jego żona Aniela oraz dwuletnie dziecko. Powód zabójstwa: Osojca udzielał pomocy ukrywającej się Żydówce.

    W lutym 1943 r, został zamordowany za ukrywanie dwóch Żydów Stanisław Balicki ze wsi Siemianówka, pow. Lwów.

    5 III 1943 r. w Wierzchowisku, pow. Olkusz, woj. krakowskie, za udzielenie schronienia Żydowi ponieśli śmierć Franciszek i Jan Paneczko.

    13 III 1943 r., w odwet za przechowywanie Żydów, zamordowano ok. 30 osób ze wsi Przewrotne, pow. Rzeszów. Zginęli wówczas: Michał Gaweł (ur. w 1903 r.), Wojciech Brudź (ur. w 1902 r.), Andrzej Drąg (ur. w 1901 r.), Wojciech Pomykała (ur. w 1917 r.), Łukasz Pomykała (ur. w 1876 r.). Antoni Brudź (ur. w 1919 r.), Walenty Brudź (ur. w 1942 r..), Franciszek Wanoska (ur. w 1925 r.), Franciszek Wilk (ur. w 1902 r.), Józef Wilk (ur. w 1913 r.), Jan Wilk (ur. w 1916 r.), Jan Walc (ur. w 1898 r.), Adam Organiściak (ur. w 1880 r.), Józef Organiściak (ur. w 1912 r.), Aniela Organiściak (lat 34), Andrzej Organiściak (ur. w 1912 r.), Antoni Rusin (ur. w 1902 r.). Nazwisk pozostałych nie udało się ustalić. Wszystkie rozstrzelane osoby zostały pochowane we wspólnej mogile na cmentarzu w Przewrotnem.

    15 III 1943 r. w Siedliskach, pow. Miechów, woj. krakowskie, niemiecka żandarmeria wymordowała za ukrywanie Żydów całą rodzinę rolnika Baranka: Wincentego Baranka, lat 44, jego żonę Łucję, lat 35, ich dwóch synów Henryka, lat 12, i Tadeusza, lat 9, a także matkę Barankowej - Katarzynę Kopciową, lat 58, oraz 4 osoby z ukrywającej się rodziny żydowskiej Koplewiczów.

    W okresie powstania w getcie warszawskim w akcjach solidarnościowych pod murami getta i na jego terenie polegli w walce z Niemcami żołnierze AK - Józef Wilk („Orlik"), Eugeniusz Morawski („Miodek"), żołnierze KB - Roman, Wacław i Zbigniew Iwańscy, kapral Wincenty Jędrychowski („Karuś"), Pilichowski („Czapla"), żołnierz GL - Jerzy Lemer („Mietek"). Kilkunastu odniosło rany.

    10 VI 1943 r. w odwet za ukrywanie Żydów hitlerowcy dokonali krwawej egzekucji we wsi Hucisko koło Głogowa Małopolskiego. Jej ofiarą padło 21 osób: Franciszek Drąg (ur. w 1912 r.), Józef Słuja (ur. w 1912 r.), Józef Gut (ur. w 1922 r.), Marcin Gut (ur. w 1897 r.), Jakub Rumak (ur. w 1909 r.), Józef ; Rumak (ur. w 1912 r.), Jadwiga Aczalik (ur. w 1902 r.), Zofia Dworak (ur. w 1891 r.), Jan Dworak (ur. w 1914 r.), Adam Baran (ur. 1914 r.), Michał Dworak (ur. w 1886 r.), Maria Dworak (ur. " 1881 r.), Anna Dworak (ur. w 1913 r.), Szczepan Baran (ur. w 1907 r.), Adam Gut (ur. w 1912 r.), Katarzyna Dworak (ur. w 1883 r.), Anna Dworak (ur. w 1922 r.), Stefania Dworak (ur. 1927 r.), Franciszek Beskur (ur. w 1908 r.), Adam Susich (ur.1890), Marcin Kolano (ur. w 1907 r.)

    28 VI 1943 r. w Cegłowie i we wsi Cisie, pow. Mińsk Mazowiecki, woj. warszawskie, podczas wielkiej obławy żandarmeria, SS i gestapo wymordowały 25 Polaków, w większości kolejarzy, za ukrywanie Żydów. Zginęli wówczas: Aleksandra Araszkiewicz, Henryk Geregra, Marcin Dąbrowski, Franciszek Fiutkowski, Aleksander Gąsior, Rozalia Jaworska z 2-letnią córką, Tadeusz Lipiński, Zygmunt Małus, Sylweriusz Płatek, Tomasz Płatek, Stanisław Peżyk, Edward Rżysko, Piotr Smater, Eugeniusz Skwieciński, Marian Smater, Władysław Saski, Jan Szczęsny, Józefa Szyperska, Jan Wąsowski, Aleksandra Wąsowska, Mieczysław Wąsowski, Władysław Wójcicki, Jan Zagańczyk, Ludwik Zając. Wieś Cisie została spalona. Wraz z Polakami zginęło 4 Żydów.

    29 VI 1943 r. w Poizdowie-Kolonii, pow. Radzyń Podlaski, woj. lubelskie, żandarmeria z Kocka rozstrzelała za ukrywanie Żydów 5 Polaków z Poizdowa - 2 dzieci w wieku l i 13 lat, 2 kobiety, l rolnika.

    18 IX 1943 r. w Białymstoku za pomoc okazaną Żydom hitlerowcy wymordowali rodzinę Sawickich i spokrewnione z nią trzy rodziny: Długołęckich, Szaszków i Puchalskich ,razem z małymi dziećmi 22 osoby. Czesław Sawicki, ps. „Wytrwały", za wyrabianie fałszywych dokumentów został aresztowany i zamęczony w więzieniu. Z jego rodziny zostali zamordowani: Wincenty Sawicki, ojciec Czesława, lat 70, Anna Sawicka - matka, lat 65, Jadwiga Sawicka - siostra, lat 20, Regina Długołęcka z domu Sawicka - siostra, Długołęcki - mąż Reginy, Teresa Długołęcka -córka Reginy, lat 7, Lucyna Długołęcka - córka Reginy, lat 4, Maria Wasilewska z domu Sawicka i jej czterech synów, Stanisław Szaszko - brat Marii Sawickiej, żony Czesława Sawickiego, Maria Szaszko - żona Stanisława, Antoni Szaszko - brat Marii, Szaszko (brak imienia) - żona Antoniego w 7 miesiącu ciąży, Wiesław Szaszko - syn Antoniego, lat 3, Józefa Puchalska z domu Szaszko — siostra Marii. Antoni Puchalski - mąż Józefy, Jerzy Puchalski - syn Antonlego, lat 6, Stefania Puchalska - matka Antoniego, lat 68.

    Luty 1944 . Za udzielanie schronienia i opieki ok. 100 Żydom zbiegłym z obozu i ukrywającym się w okolicznych lasach, hitlerowcy wraz z oddziałem faszystów ukraińskich z dywizji SS -Galizien wymordowali i spalili żywcem ponad 1000 mieszkańców polskiej wsi Huty Pieniackiej , pow.Brody, b.woj. tarnopolskie. Wraz z ludnością spalono inwentarz żywy oraz wszystkie zabudowania w liczbie 172.

    w sierpniu 1944 r. za przechowywanie Żydów wymordowane zostały w czasie rzezi warszawskiej Woli wszystkie siostry zakonne szarytki, które prowadziły przytułek mieszczący się przed utworzeniem getta w Warszawie przy ul. Dzielnej 37/38, a potem Nowym Mieście przy kościele Najświętszej Marii Panny. Zginęło 8 sióstr: Zofia Dziewanowska (ur. w 1879 r.), Helena Jezierska (ur. 1876 r.), Zofia Kowalczyk (ur. w 1867 r.), Anna Apolonia Motz ( ur. w 1875 r.), Maria (Marianna) Nadolska (ur. w 1880 r.), Józefa Ogrodowicz (ur. w 1887 r.), Aurelia Pomierny (ur. w 1879 r.), Maria Florentyna Wilman (ur. w 1883 r.).

    W sierpniu 1944 r. w Szynwałdzie, pow. Tarnów, woj. krakowskie, zamordowany został za ukrywanie Żydów i jeńca radzieckiego miejscowy rolnik Stanisław Kopacz.

    13 XI 1944 r. w obozie w Mauthausen, filii LINZ III, zmarł na skutek śmiertelnego pobicia Czesław Luc (ur. w 1909 r.),nr oboz. 92387. Przyłapano go na dostarczaniu żywności dla Żydów obozie.

    W 1944 r. w Paprotni, pow. Garwolin, woj. warszawskie, został rozstrzelany za pomoc okazywaną 6 Żydom i 2 partyzantom radzieckim Wacław Kurek. Wraz z nim ponieśli śmierć: Jan Rzeszotek, mieszkaniec wsi Strych, Kobot, mieszkaniec wsi Piotrowice, Zygan, mieszkaniec wsi Piotrowice, jeniec radziecki i 4 Żydów....."
  • Cd..
    prof. Ludwik Hirszfeld w swoich zapiskach pytał:

    "...dlaczego Żydzi na świecie pozwalają ginąć swoim braciom (...) dlaczego nie słyszy się odgłosów protestów na świecie ? Co robią Żydzi w chwili gdy mordują resztki ich umęczonego narodu ? Docierają do nas jedynie protesty generała Sikorskiego z Londynu ,że mordują obywateli polskich. Ale co robią Żydzi ? Nie ci z krajów okupowanych , gdyż tych prowadzą na rzeź. Ale ci , podobno potężni , z Anglii i Ameryki. Czy nie wiedzą ? Lub udają ,że nie widzą ? Lub nie wierzą ? I rodzi się we mnie podejrzenie straszne: czy nie stracili oni sumienia i poczucia godności czy choćby litości ...".


    Jak pisze Stefan Korboński , jeden z przywódców Polskiego Państwa Podziemnego:

    "zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939 roku , gubernator Hans Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie , które nakładało karę śmierci na Polaków , którzy dawali schronienie Żydom, przewozili ich , dawali lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania się Żydów dali im kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok wykonywano przez rozstrzelanie lub powieszenie . Inną formą kary było palenie domów , w których ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi, gośćmi i dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi, robotnicy, księża, profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-żydowskich , zabijano zarówno męża jak i żonę , a ciała palono gdziekolwiek lub na żydowskich cmentarzach."
  • @wercia 17:31:21
    "Za rzadko? No popatrz pan."

    Nie powiedziałem "za rzadko" tylko "bardzo rzadko" [aby rozstrzeliwano całą polską rodzinę].

    To bardzo nieładnie przekręcać czyjeś słowa.

    Według IPN, jest udokumentowane zabicie "341 osób za pomoc Żydom straciło życie, w tym 258 zostało przez Niemców rozstrzelanych, także w egzekucjach zbiorowych; wśród zamordowanych ofiar były dzieci."

    https://dzieje.pl/aktualnosci/ipn-opublikowal-indeks-polakow-represjonowanych-za-pomoc-zydom
  • @Monaco 22:29:52
    dobry tekst, dziękuję
  • Przemilczani
    https://www.niedziela.pl/artykul/80391/nd/Przemilczani

    " Jestem w trakcie tłumaczenia książki dr. Wacława Zajączkowskiego „Martyrs of Charity” („Męczennicy miłosierdzia”), wydanej w 1988 r. w USA w języku angielskim, której autor, po wielu latach pracy, przedstawił długą i udokumentowaną listę miejscowości - polskich miast, miasteczek i wsi, w których Polacy ratujący Żydów zapłacili za ten czyn najwyższą cenę. Są podane daty i opisane okoliczności, ale przede wszystkim jest długi korowód nazwisk ofiar: mężczyzn, kobiet, starców, dzieci. Jeśli uda się tę książkę wydać, będzie to ważne źródło informacji, jakiej dotąd brakowało. Jeśli nie liczyć pewnej publikacji z 1987 r., która dopiero teraz, niejako przypadkiem, wpadła mi w ręce. Otóż tym tematem historycy polscy interesowali się od dawna, zwłaszcza ci związani z byłą Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Jeden z nich - Wacław Bielawski napisał pracę pionierską pt. „Zbrodnie dokonane na Polakach przez hitlerowców za pomoc udzielaną Żydom”. W skromnej formie powielonego skryptu praca ta ukazała się nakładem Komisji w 1987 r. i zawiera w układzie alfabetycznym 872 nazwiska Polek i Polaków, którzy za ukrywanie Żydów ponieśli śmierć. Jest tam też rozdział poświęcony egzekucjom masowym, jakie za to samo „przestępstwo” dotknęły ludność kilkunastu miejscowości, oraz zestaw reprodukcji dokumentów niemieckich, m.in. słynnego obwieszczenia informującego, że jakakolwiek pomoc Żydom będzie karana śmiercią.
    Choć zawartość informacyjna książki Bielawskiego jest o wiele uboższa niż tej, którą tłumaczę, uznać ją wypada za ważną, zwłaszcza że jak dotąd nie ma innej. Aliści poza specjalistami niemal nikt jej w Polsce nie zna! Czemu? Bo ukazała się jako wydawnictwo „do użytku wewnętrznego”, w nakładzie - uwaga! - zaledwie 670 egzemplarzy! Najwyraźniej komuś zależało na tym, żeby o hekatombie Polaków ratujących Żydów podczas wojny nikt się nie dowiedział, zasunięto na nią szczelną kurtynę przemilczenia... Dlaczego? Odpowiedzcie sami na to pytanie!.."


    http://www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-16.htm

    ".....Na początku rozdziału podano, że nie ma pełnego wykazu Polaków zabitych przez Niemców za udzielanie pomocy Żydom. Najwięcej zrobił w tym kierunku Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie, który podaje nazwiska 343 Polaków zamordowanych za udzielanie pomocy Żydom. Od roku 1968 minęło 20 lat i nie dokonał się żaden postęp w tym kierunku. Istnieje powód, aby sądzić, że w Instytucie pracowali Żydzi wrogo nastawieni do Polaków, którzy woleli rolę oskarżycieli niż sędziów, stąd zaniedbanie w poszukiwaniu przypadków Żydów ocalonych przez Polaków. Jest też możliwe, że po opublikowaniu fragmentarycznych danych z 1968 roku, pewne wpływowe koła żydowskie wstrzymały dalszą działalność Instytutu w tym zakresie.

    Zadania tego podjęły się jednak dwie organizacje: Związek Byłych Więźniów Politycznych, głównie więźniów Oświęcimia, którzy liczbę Polaków zamordowanych za udzielanie pomocy Żydom szacują na 2 500; i Fundacja Maksymiliana Kolbego. Wydana przez nią publikacja Męczennicy miłosierdzia podaje nazwiska 2 300 Polaków, na których wykonano wyrok za pomoc Żydom. Autor opracowania, Wacław Zajączkowski, został uhonorowany odznaczeniem Yad Vashem, gdyż kilkoro członków jego rodziny zostało zamordowanych za pomoc Żydom."
  • Film "Sprawiedliwi" z 1968 r
    Wstęp
    https://www.youtube.com/watch?v=qL07VGbTd-w

    Film "Sprawiedliwi"
    https://www.youtube.com/watch?v=ntuGB9Q-MJQ
  • @Piotrx 21:31:36
    Kopiuje Pan i wkleja. A może coś od siebie?
  • Żydzi w Auschwitz
    https://www.youtube.com/watch?v=ZHkf1i42c54

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
242526272829