Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
143 posty 164 komentarze

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Nasze Westerplatte – samorządy na wojnie z państwem

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Spór między państwem reprezentowanym przez PiS a samorządem reprezentowanym przez PO przy okazji kwestii Westerplatte przekroczył dopuszczalne granice z punktu widzenia interesu państwa.

Okoliczności sporu oraz jego powtarzalność zmuszają do zadania sobie pytania o granicę oddziaływania władzy samorządowej w Polsce. Wydawać by się mogło, że samorządność to najlepsza forma demokracji. Ludzie w ramach lokalnych społeczności podejmują bowiem decyzje sami o sobie, znając najlepiej swoje potrzeby i instynktownie czując jak je rozwiązać. Od lat dziewięćdziesiątych systematycznie rosła rola i znaczenie samorządów w ramach systemu sprawowania władzy w Polsce. I wydawało się, że taki kierunek jest korzystny zarówno dla społeczeństwa jak i państwa. Polaryzacja sceny politycznej, którą zafundowała nam PO z PiS, połączona ze wzajemnym zacietrzewieniem i brutalizacją życia politycznego kraju, który jest w stanie totalnej wojny domowej przeniosła również na grunt polityki samorządowej wydawałoby się, że Polska samorządowa jedynie w niewielkim stopniu powinna być skażona wielką warszawską polityką, tymczasem stało się inaczej. Platforma wszędzie gdzie wygrała w samorządzie z PiS postanowiła wykorzystać swoją przewagę do konfrontacji. Gdańsk i Warszawa są najbardziej znanymi polami konfrontacji obu stron, ponieważ partia rządząca ochoczo podjęła rękawicę i przystąpiła do walki. Dopóki walka dotyczyła tematów drugorzędnych, ewentualne szkody z tej wojny były niewielkie. Temat Westerplatte jest jednak zbyt nośny medialnie i przynieść może Polsce znaczące szkody w wymiarze międzynarodowym, zważywszy na nadchodzącą rocznicę wybuchu II wojny światowej. Uważam, że wypadku takich miejsc jak Westerplatte kwestia przyszłości tego miejsca nie jest jedynie sprawą lokalnych mieszkańców i władz ich reprezentujących. Westerplatte to symbol dla każdego Polaka, a nie jedynie dla Gdańszczan. Westerplatte jest polskie, a nie gdańskie i o tym powinna pamiętać każda władza w Gdańsku, bez względu na jej barwy polityczne. Podobnie rzecz się ma z Warszawą. Warszawa jest stolicą Polski a nie stolicą księstwa udzielnego Rafała Trzaskowskiego i jego tęczowych pomagierów. Po wojnie, to cała Polska odbudowywała ze zgliszczy swoją stolicę i dziś cała Polska za pośrednictwem władzy państwowej ma prawo podejmowania decyzji dotyczących tego miasta istotnych z punktu widzenia Polski jako całości.

Platforma Obywatelska w swoich propozycjach programowych proponuje jeszcze większą niezależność samorządów. Jednym ze sposób zrzucenia państwowego brzemienia ma być według PO likwidacja urzędu wojewody i przejęcia jego kompetencji przez samorządy. Widać PO chciałoby się w ten sposób zabezpieczyć na wypadek złej koniunktury dla siebie w wyborach parlamentarnych i rekompensować sobie braki wpływu na władzę centralną wpływami w dużych miastach, gdzie jak widać co i rusz jest okazja do konfrontacji z PiSem. Na razie jednak na tej konfrontacji PO zdecydowanie bardziej traci niż zyskuje, ponieważ blokowanie Marszu Niepodległości w Warszawie przez Trzaskowskiego czy torpedowanie koncepcji godnego upamiętnienia miejsca wyjątkowego heroizmu żołnierza polskiego przez Dulkiewicz, spotkać się musi ze społeczną dezaprobatą. Władze samorządowe potrafią w swoim partyjnym zacietrzewieniu szkodzić nie tylko władzy centralnej, a tym samym ogółowi Polaków, ale dla partykularnych interesów uderzają w lokalne społeczności czego przykładem były zapewnienia władz samorządowych o tym, że będą one wypłacać wynagrodzenie nauczycielom za dni strajku wbrew decyzji MEN w tej sprawie. Jasnym było, że to nie troska i empatia o los nauczycieli kierowała Trzaskowskim, a chęć zrobienia na przekór władzom państwowym (czytaj PiS).

Jak widać w dłużej perspektywie wojna domowa na poziomie samorządowym wyrządzić może szkody nam wszystkim, zarówno lokalnej społeczności, która za pośrednictwem swoich władz samorządowych w konflikcie z państwem partycypuje bezpośrednio, jak i rykoszetem po głowie dostać może ogół społeczeństwa. Pora więc ukrócić samorządowe sobiepaństwo i ukierunkować działalność samorządów na rzeczywistą pracę na rzecz lokalnych społeczności i regionów, zamiast pozwalać im na politykierstwo i partyjniactwo.  

KOMENTARZE

  • Czym jest samorząd kiedy kieruje im władza centralna?
    W samorządach nie powinno być partii w ogóle, albo powinny być lokalne partie, nie mające związku z władzą centralną. Nie powinno być takiej centralizacji jaka jest dzisiaj, bo to nie jest żaden samorząd, kiedy dyrektywy przychodzą z centrali.
    Takiej centralizacji nie ma na Zachodzie i ona nikomu nie służy. Ograniczenia działania lokalnych władz powinny wynikać z prawa, a nie z dyrektyw partyjnych partii rządzącej.
  • samorząd
    Samorząd, to nie państwo w państwie.
  • @Anna-PK 20:59:35
    Nasz samorząd należałoby zreformować. Po pierwsze zostawić jeden szczebel - gminę (likwidacja samorządów wojewódzkich i powiatowych), oraz odwrócić finansowanie państwa. Tzn wszelkie podatki zbiera gmina i przekazuje do centrali określoną kwotę - reszta gminy. Nie jak teraz, że gmina w większości wykonuje zadania zlecone - szkolnictwo, lecz pieniądze na ten cel państwo przekazuje po uważaniu. Należałoby również ponownie określić, które grunty są państwowe, a które gminne. Na przykładzie Westerplatte, obszar na którym leżała Składnica Wojskowa bezwzględnie powinna być pod jurysdykcją Pastwa. Chyba w 1939 ten obszar należał do Państwa Polskiego, a tam walczył pododdział Wojska Polskiego a nie formacje jakiejś gdańskiej straży miejskiej
  • @Oświat 21:48:59
    Oczywiście. Powinien mieć kompetencje dotyczące zabezpieczenie potrzeb lokalnej społeczności - ulice, dostarczanie wody, ciepła, wywóz śmieci, budownictwo komunalne itp. Samorząd również powinien opierać się na dochodach własnych, a nie na dotacjach celowych
  • "Nasze Westerplatte – samorządy na wojnie z państwem"
    Spokojnie!
    Terytorium dawnej Polski - więc i tzw. samorządy i tzw. państwo - jest okupowane przez jedną i tę samą - ciemną, piekielną moc.
    Wniosek?
    Kołowanie/ogłupianie na każdym kroku - głupiego tubylca - w tzw. demonkraturze - to podstawa. To warunek pomyślnego budowania Piekła na Ziemi przez - czarci pomiot. Czasami stwarzanie pozorów anarchii przynosi okupantowi więcej korzyści niż - np. pokazowy zamordyzm.
  • @Autor
    Dobre ujęcie.
  • Demokracja na rozdrożu
    (1) Podstawa patologii samorządności w Polsce jest proporcjonalna ordynacja wyborcza. Przy obecnej ordynacji społeczeństwo może realizować tą kontrolę tylko okazjonalnie, raz na cztery lata.
    Dopiero po zmianie ordynacji na większościową w jednomandatowych okręgach wyborczych, zacznie się zmieniać relacja kontroli pomiędzy rządzącymi a rządzonymi.

    (2) Przypadek Gdańska jest owocem tej patologii, plątaniny interesików i aspiracji państwowej administracji do tworzenia polityk historycznych.

    (3) Cyfrowa dynamizacja życia publicznego albo wymusi zmianę samorządności odpowiednio do potrzeb humanizacji gospodarowania, albo poprzez doskonalenie demokratycznej pozoracji wprowadzi nas w epokę cyber-niewolnictwa.
  • Na Westerplatte zmieści się także Muzeumzamachu na Kaczyńskich i kaplica z wrakiem Tupolewa
    Apel smoleński powinien także rozbrzmiewać w Auschwitz ,którego muzeum powinno być odebrane kosmopolitycznej Radzie. Mimo, że Muzeum Oświęcimskie przekazane było sjonistom przez PRLowską komunę z udziałem kaedynała Macharskiego to powinno być zwrócone Polsce prezessimusowskiej w ramach dekomunizacji.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930