Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
143 posty 164 komentarze

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Zniszczyć 500+ za wszelką cenę

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Choć należę do krytyków rządów PiS, zwłaszcza za sposób uprawiania przez nich polityki zagranicznej, to staram się też obiektywnie mówić o pozytywach działań aktualnego rządu.

Jednym z nich jest wg mnie Program 500+. Zmiany w obszarze polityki demograficznej uznaję bowiem obok zmian w polityce zagranicznej za najpilniejsze do realizacji. Każdy kolejny rok to nieodwracalna strata szansy na zmianę negatywnego trendu. Dlatego jestem w szoku jak ogromne siły zaangażowały się w zwalczanie tego programu, potrzebnego polskim rodzinom, potrzebnego narodowi i potrzebnego państwu.

Najbardziej szokuje mnie absurdalność argumentów przeciwko realizacji tego projektu i łatwość z jaką część polskiego społeczeństwa je przyjmuje. Najnowszym argumentem przeciwko realizacji Programu jest argument według, którego przez ten program przybywa na potęgę śmieci, bo ludzie kupują coraz więcej zwłaszcza mebli i pozbywają się starych. Lista pozostałych argumentów przeciwko realizacji tego Programu jest równie długa i absurdlana. I tak wg TVNu program 500+ odpowiedzialny jest za import starych samochodów do Polski, teza kompletnie absurdalna bo nie mająca żadnego potwierdzenia w danych a po drugie każdy Polak wolałby jeździć autem nowym albo kilkuletnim gdyby tylko było go na nie stać ale jest jak jest. Gazeta Wyborcza z kolei, na karby Programu wrzuciła brak chętnych do pracy w sadownictwie. A przecież praca w sadzie do najlżejszych nie należy, a proponowane przez sadowników stawki nie są adekwatne do ciężaru pracy, wie o tym każdy choć dzień przepracował w takim sadzie. To co najpierw miało być negatywnym trendem związanym z realizacją Programu, staje się nim ale z innego powodu. Doskonale obrazuje to przykład Dziennika. Gazety Prawnej, która to gazeta najpierw martwiła się, że pieniądze z Programu 500+ polskie rodziny przejedzą wydając je głównie na wakacje, aby po paru miesiącach jednak ton wypowiedzi diametralnie się zmienić, teraz to Polacy stali się źli bo nie chcą napędzać polskiej turystyki pieniędzmi z tego Programu. Jednym słowem i tak źle i tak nie dobrze. Pracowników nie może do pracy nie może znaleźć też Biedronka (informację podał portal: pulshr.pl), przypomnijmy, że firma ta latami miała opinię jednego z najgorszych pracodawców czego dowodem były liczne pozwy byłych pracowników. Rzeczpospolita poinformowała, iż przedsiębiorcy są niezadowoleni z Programu 500+ ponieważ z tego powodu pracownicy odchodzą z pracy, a część z nich z pewnością będzie sobie dorabiać nielegalnie. Tak, mówią to rzekomo zatroskani pracodawcy który nie przeszkadzało zatrudnianie tych ludzi na umowach śmieciowych albo wręcz zatrudnianie ich na czarno. teraz boli ich, że pracownicy nie będą już pracować na czarno dla nich tylko dla innych.
W wielu mediach pojawiają się informacje o tym, że z powodu korzystania z Programu kobiety rezygnują z pracy. Osobiście wątpię żeby z powodu otrzymania 500 zł kobieta zrezygnowała z pracy, bo to zbyt niska kwota, ale jeśli rodzina ma 3- 4 dzieci i w zależności od swojej sytuacji miałaby otrzymać 1500- 2000 zł dzięki którym matka zrezygnuje z pracy na rzecz pracy w domu i opieki nad dziećmi to myślę, że nic tylko się cieszyć, bo to będzie jeden z największych pozytywów tego Programu. Dzieci które zamiast wylądować w przedszkolu czy żłobku będą pod opieką matek, dzieci którym matka będzie miała czas pomóc w odrabianiu lekcji, będzie znała lektury szkolne, czy treść podręczników np. do historii. Matka, która będzie mogła poświęcić dorastającym dzieciom więcej uwagi reagując w porę na przynależność do niepokojących subkultur, na zażywanie środków odurzających, alkohol czy tytoń. Żyliśmy przecież przez te ostatnie 25 lat demokracji, w czasach w których ze względu na sytuację materialną polskich rodzin dzieci się często nie wychowywało, a właściwie hodowało w żłobkach, przedszkolach a później w szkołach, na świetlicach całymi dniami bez wzajemnych kontaktów dzieci z rodzicami. Wiem, że to wbrew polityce UE, która za wszelką cenę stara się odciągnąć kobiety od macierzyństwa, udziału w życiu rodzinnym na rzecz wprzęgnięcia je w ten cały korporacyjno-biznesowy kierat. Prawda jest jednak taka, że większość kobiet jeśli ma tylko ku temu warunki woli zajmować się dziećmi i rodziną, co jest zupełnie naturalne.

Pamiętam jak próbowano zohydzić społeczeństwu ideę tzw. "becikowego" wmawiając, że pieniądze te pójdą na alkohol. I co ciekawe społeczeństwo samo chętnie korzystało z tego argumentu, w efekcie sami we własnych oczach pogłębialiśmy obraz Polski jako kraju w którym żyje znaczny odsetek patologicznych ludzi. Prawda jest jednak taka, że w każdym społeczeństwie i każdym takim Programie, będzie jakiś niewielki odsetek ludzi, którzy zmarnotrawią takie pieniądze na alkohol czy inne przyjemności, ale to nie powód żeby kilka procent społeczeństwa miało rzutować na ocenę postawy całej reszty.

Oczywistym jest, że Program 500+ jest z jednej strony nie wystarczającym wsparciem dla polskich rodzin i oczywistym jest, że przyjęte szczegółowe rozwiązania w ramach tego Programu mogły by być lepsze, bardziej przemyślane i być może zamiast wypłaty świadczenia pieniężnego lepszym rozwiązaniem byłaby ulga podatkowa albo mniejsza kwota świadczenia plus ulga.

Z propagandowego przekazu medialnego, który nosi znamiona celowego i planowanego działania, odnieść można wrażenie, że Program 500+ nie jest tylko odpowiedzialny za trzęsienia ziemi i gradobicie. W rzeczywistości program ten jest kolejnym ważnym krokiem w działaniach na rzecz uratowania nas od katastrofy w wymiarze narodowym i państwowym. Gorące głowy próbują oceniać efekty tego programu w wymiarze wzrostu przyrostu naturalnego  już dziś, ale o rzeczywistych skutkach będziemy mogli mówić po kilku latach realizacji.

Arkadiusz Miksa 

KOMENTARZE

  • wspieranie dzietności
    jak najbardziej tak tyle, że nie daje się pieniędzy za free. Z pracy bierze się dobrobyt, a nie z lenistwa. Dlatego rodzina powinna być wspierana odpisem odpowiedniej sumy od podatków , a nie zwykłym rozdawnictwem.
    Wtedy i wilk był by syty i owca cała. Gospodarka miała by ręce do pracy, a rodzina wsparcie finansowe w wychowaniu dzieci.
  • Chwalą nas
    "Cały świat was podziwia, potrzebujemy was znacznie bardziej niż kiedykolwiek wcześniej" - powiedział w Warszawie Bill Clinton podczas kongresu ABSL Summit w Warszawie.

    Jak podkreślił, od upadku muru berlińskiego Polacy stworzyli system, który jest w stanie budować inkluzywną gospodarkę dobrobytu. Zaznaczył, że "w dłuższym czasie gospodarka rynkowa działa lepiej, gdy funkcjonuje równo i ma sumienie".

    "Dzięki poczuciu solidarności politycznej i społecznej polskie PKB potroiło się od momentu wyzwolenia się spod dominacji Związku Radzieckiego. (...) Polska oparła się kryzysowi gospodarczemu, dzięki korzyści bycia częścią UE. Jest gospodarką, która plasuje się na szóstym miejscu w Unii. Wiele krajów chciałoby iść tym samym szlakiem i być takimi jak Polska" - zaznaczył były prezydent Stanów Zjednoczonych.



    Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-bill-clinton-caly-swiat-podziwia-polske,nId,3042635#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
  • Polska rodzina nie potrzebuje ochłapów!
    Wybacz Kolego ale myślałem, że jesteś mądrzejszy!
    Żeby wypłacić rodzinom 500 zł, trzeba je wcześniej okraść na jakieś 700-800 zł. (koszty obsługi programu)
    Czyli złodziejstwo 700 zł (by ze zrabowanego oddać 500 zł,) Ty uważasz za... wielki sukces polityki prorodzinnej!
    Co to za polityka prorodzinna, gdy fiskus ograbia przeciętną rodzinę z 83% jej dochodów i oddaje z tego jakieś nędzne ochłapy?
    W państwach zachodniej Europy kwota wolna od podatku dla jednego obywatela wynosi. ok 50 tys. zł. W Polsce ...3 tys. zł. W państwach afrykańskich kwota wolna od podatku oscyluje wokół 12 tys . zł.
    I Ty Kolego piejesz z zachwytu, bo państwowy rabuś najpierw ograbił polskie rodziny do gołej dupy, zaś później łaskawie rzucił jej jakiś ochłap z tego co zrabował!
  • @władek 21:35:07
    Żółte papiery?
  • @Janusz Kamiński 05:19:37
    "...Żółte papiery?.."
    Nie dziękuję, proszę je zachować dla siebie!
  • @zadziwiony 19:37:31
    Wszystkie dzieci są nasze.
    Wykluczanie z systemu biednych dzieci biednych (bo niezaradnych) rodziców
    to czyste barbarzyństwo.
    Państwo jest po to by pomagać słabszym bo ci silni zaradni sami sobie radę dadzą.
  • @władek 21:35:07
    Co tak skromnie .. idź na całość 500+ okrada Polaków na 1000- albo i na 10000-...
    Idiotyzm wypowiedzi aż bije po oczach.
    500+ organizacyjnie jest programem wielokrotnie tańszym niż program poboru podatków PIT, CIT czy VAT.
    Tam są wielkie idiotyczne koszty...a w 500+ są tylko przelewy i rejestracje dzieci.

    System podatkowy powinien być uproszczony do poziomu systemu 500+.
    Przypomnę że w PRLu żadnych VATów, PITów, Citów nie było...
    Firmy płaciły podatek za pracowników od sumy funduszu płac i koniec...i pewnie odprowadzały część zysków (tego nie wiem)
    Jeden przelew na miesiąc a pracownik miał z głowy wszystkie pierdoły podatkowe które wprowadziły solidaruchy i które gnębią ludzi do dzisiaj.

    Podniesienie progu podatkowego zmniejszyło by ilość zeznań podatkowych o miliony a tym samym koszty poboru takiego podatku.
    Taki ruch byłby bez kosztowy dla budżetu, miliony ludzi zwolnił by z latania z PITami, a na rynku znalazło by się dodatkowe kilka miliardów pobudzających popyt (wyższy próg podatkowy) słabo zarabiający zyskali by kolejne "500+".

    Dalej likwidacja VAT to likwidacja karuzel VATowskich.
    Tu już nie tak łatwo bo to unijny system grabienia (promocja eksporterów)
    w sytuacji gdy Polska to wielki importer dóbr wszelakich.
    Powinien zostać praktycznie CIT od firm oraz PIT od osób o wysokich zarobkach.
    Tak było w PRLu i system był tani w obsłudze.
    Solidaruchy wszystko zniszczyły.
  • @Janusz Kamiński 05:19:37
    Cały Janusz.
    Zachowanie typowe dla trolla.
    Jesteś Janusz po kursach hasbary ?
  • @Oscar 08:51:05
    "...Co tak skromnie .. idź na całość 500+ okrada Polaków na 1000- albo i na 10000-...
    Idiotyzm wypowiedzi aż bije po oczach.
    500+ organizacyjnie jest programem wielokrotnie tańszym niż program poboru podatków PIT, CIT czy VAT..."
    Zawsze ilekroć muszę tłumaczyć dorosłym osobom, że 2+2 = 4, czuję zażenowanie!
    Ale trudno zrobię to kolejny raz. Żaden rząd w żadnym państwie nie ma żadnych (!) własnych pieniędzy! Ma tylko te pieniądze które odbierze w formie podatków obywatelom.
    W Polsce grabież podatkowa osiągnęła monstrualne rozmiary, nieznane nigdzie na świecie. Centrum Adama Smitha w Warszawie oszacowało ile procentowo podatków od własnych dochodów płaci statystyczny Kowalski. Wyszło in, że statystyczny Kowalski jest ograbiany przez fiskusa ( w formie podatków bezpośrednich i pośrednich, a jest ich razem ok. 80 różnych podatków i danin) z 83% dochodów! Co prawda w Szwecji podatki od dochodów osobistych są jeszcze wyższe, ale kwota dochodów od których nie płaci się podatków jest kilkanaście razy wyższa niż w Polsce (średnia kwota wolna od podatków w Europie zachodniej wynosi ok. 50 tys zł rocznie na osobę. W Polsce....3 tys. zł).
    Tak więc przyczyną biedy w Polsce są bandyckie podatki (nawet w krajach afrykańskich kwoty dochodów zwolnionych od podatków są wielokrotnie wyższe niż w Polsce i wynoszą ok. 12 tys zł).
    W takiej sytuacji jedyną możliwością poprawy życia polskich rodzin jest ograniczenie żarłoczności fiskusa do poziomu europejskiego. Wszystko inne (jakieś ochłapy 500+, jakieś becikowe, itp, itd) to tylko pudrowanie syfa, bardzo zresztą niebezpieczne gdyż uzależnia duże grupy ludzi od pozornej jałmużny (pozornej gdyż to oni sami finansują sobie owe 500+ z podatków im zagrabionych)
    Jak można tak oczywistych spraw nie rozumieć kolego Oskar?
    Po raz kolejny zarumieniłem się z zażenowania! 2+2 = 4
  • @władek 09:49:39
    Koniecznie proszę podać źródło z którego pochodzą dane iż:

    "Centrum Adama Smitha w Warszawie oszacowało ile procentowo podatków od własnych dochodów płaci statystyczny Kowalski. Wyszło in, że statystyczny Kowalski jest ograbiany przez fiskusa z 83% dochodów!"

    Bo to jest moim zdaniem fałszywa informacja.
  • @programista 10:00:54
    To policzmy razem:
    1. Zaliczka na podatek dochodowy- 18% od przychodu
    2. VAT płacony w sklepach przy zakupie czegokolwiek- niech będzie średnio 20%
    3. Akcyza płacona przy zakupie wielu towarów, na przykład paliwa do auta, załóżmy średnio 5%
    4 Składka emerytalna, rentowa, wypadkowa i zdrowotna płacona płacona do ZUS- składka emerytalna- 19,52%, rentowa-8%, chorobowa 2,45 % zdrowotna - 9%. Razem : 38%
    Już tylko te podatki (składki ZUS to też podatki, gdyż są ściągane pod przymusem, składki płaci się dobrowolnie) dają w sumie 81% opodatkowanie.
    A przecież to nie koniec podatkowej orgii.
    Jeśli to kogoś interesuje niech poszuka w internecie ile jest rodzajów podatków płaconych przez obywateli ( od nieruchomości, od środków transportu (osoby prowadzące działalność gospodarczą,) podatek od psów, podatki klimatyczne płacone w miejscowościach wczasowych, podatki od spadku i darowizn, opłaty urzędowe przy różnych czynnościach (znaczki skarbowe) opaty rejestracyjne przy rejestracji pojazdów, itp, itd...itp, itd)
  • @władek 10:49:03
    Powoływał się Pan na Centrum Adama Smitha w Warszawie, a nie na własne wyliczenia, dlatego właśnie żądałem podania źródła.

    Centrum Adama Smitha w Warszawie oblicza tzw. dzień wolności podatkowej, właśnie dla statystycznego Polaka - dzień rozgraniczający dni pracy wyłącznie na podatki od dni pracy dla samego siebie. Wyznaczone przez ten dzień okresy roku wskazują na procent od dochodu który zabiera państwo.
    Gdyby ten procent od dochodu miał wynosić ponad 80% to dzień wolności podatkowej wypadałby w październiku.
  • @władek 21:35:07
    Tak nawiasem mówiąc kwota wolna od podatku powinna być w całej UE jednolicie liczona jako % średniego wynagrodzenia...z progresją dla krajów biedniejszych (poziom zwolnienia od podatków w krajach biedniejszych wyższy niż w krajach bogatych).
    To co solidaruchy robią Polakom od 30 lat to zbrodnia przeciw Narodowi Polskiemu... nie jedyna, jedna z bardzo wielu..
  • @Oscar 08:38:43
    PiS kupił głosy ludzi za pieniądze tychże ludzi. Po prostu
  • @Wican 11:45:14
    Trochę kupi trochę straci.
    Za 500+, za podniesienie minimalnej kupi głosy ale za F35, za ruski gaz po amerykańskich cenach straci głosy.
    To idiotyczna wewnętrznie sprzeczna polityka.
    PIS uskutecznia taniec na linie między Narodem Polskim, KK oraz globalną mafią żydowską.
  • @Oscar 11:54:18
    ... dodam jeszcze że PIS usiłuje manipulować tymi trzema siłami..
    KK i globalna mafią żydowska to struktury zorganizowane z nimi PIS przegrywa i musi im płacić haracze i płaci nieustannie.
    Naród Polski to siła która nie ma swojego przedstawicielstwa na scenie politycznej i w na scenie służb specjalnych i innych naciskowych mechanizmów...poza jednym głosami podczas wyborów więc PIS
    karmi Naród Polski cukierkami typu 500+.
    PIS po prostu płaci pieniędzmi podatnika Polskiego wrogim siłom nacisku politycznego w Polsce by utrzymać władzę.

    To oznacza że Polska ma "wolną rękę ale w mafijnych i Watykańskich trybach" jak śpiewał kiedyś Kaczmarek... a są jeszcze tryby Unijne z którymi już PIS walczy ale mało skutecznie.
  • Program 500+ ma jednen bardzo nieprzyjemny efekt uboczny
    wzmógł postawy roszczeniowe,

    skoro X ma powiedzmy 2* 500+ na swoje bachory, to czemu ja nie mam mieć 1000+ do swojej pensji ?
  • @zadziwiony 19:37:31
    Płodzenie i wychowanie dzieci, to jest lenistwo ???

    To może tak, tym, co ciężko pracują, i jest to poświadczne zarobkami ponad 100 tys. miesięcznie, co roku nagroda w postaci nowego Lamborgini i wakacji na Karaibach.

    Lenie, które zarabiają mniej, nie zasługują na prezenty od społeczeństwa.
  • @Talbot 20:40:06
    Ten BC nie wie, co mówi, albo i wie, ale nie wie, co się naprawdę dzieje w Polsce.
  • @władek 21:35:07
    a kto popiera tak wysokie koszty obsługi świadczenia 500+ ?

    Społeczeństwo, to ono się strzępi, temu dać, temu nie dać.

    Koszty można sprowadzić do 0 - ZERA (praktycznego zera, tyle co jedna operacja wielokrotnego przelewu na komputerze.)
  • @Oscar 08:38:43
    Zgadzam się,

    wszystkie dzieci są nasze, jeśli wychowywane po polsku.
  • @Oscar 08:51:05
    Solidaruchy wprowadziły systemy okupantów.

    VAT jest nie tylko kosztowny w poborze, ale również idiotyczny w szczegółach, i szkodliwy jako forma neokolonializmu.
  • @władek 09:49:39 ależ my wiemy, ile jest 2 i 2
    To, że w Polsce są bandyckie podatki, to wiemy, wiemy również, że jeszcze bardziej bandyckie są opłaty lokalne.

    Właściwą formą poprawy życia polskich rodzin jest oferowanie im płatnej pracy, powtarzam, nie bezpłatnej roboty, tylko płatnej pracy.

    Polacy, od swoich głodowych pensji i tak płacą mniej owych horrendalnych podatków niż europejczycy.
  • @Oscar 11:15:09
    Skoro Polacy od zawsze woleli u władzy cudzoziemca, niż swojego, to taki już ich los.
  • @interesariusz z PL 12:54:59
    Kiedyś Polacy to był Naród niewolników jak wszystkie narody ...rządzili oligarchowie różnej maści i to oni podejmowali decyzje o losach niewolników (Narodu) i to we własnym interesie a Naród nie miał nic do gadania..
    Jak Naród się buntował to pachołki oligarchów wieszały, ścinały, zarzynały Naród z wielką gorliwością.
    Dopiero Rewolucja Francuzka odwróciła ten trend... i Naród po wywieszali Oligarchów.
    Potem była czas komuny gdy znowu Narody pogoniły a często i powywieszały Oligarchów... i za to przedwojenni oligarchowie z KK , rodowi i żydowscy nienawidzili PRLu.
    Solidaruchy po przejęciu władzy restaurowali system dyktatury oligarchów
    i znowu Polską rządzą Oligarchowie KK oraz żydowscy polskich rodowych oligarchów nie dopuszcza się do władzy chyba że są "żydowscy" (Radek, Cimoszewicz, Kwaśniewski...i inne żydowskie naleciałości na zdrowym ciele Narodu Polskiego).
  • @programista 11:14:30
    I ile się orientuję, wyliczając dzień wolności podatkowej Centrum nie traktuje składek do ZUS jako podatku! To poważny błąd, gdyż "jak go zwał, tak go zwał"- Składki do ZUS, uszczuplają dochody podatnika tak samo jak i wszelkie inne podatki. A ponieważ są obowiązkowe więc nie można ich traktować jako "dobrowolnych" składek!
    Przy takim (błędnym moim zdaniem) założeniu wyliczany przez Centrum dzień wolności podatkowej przypada na lipiec. To i tak jest granda w biały dzień! W Austro Węgrach ( przed wybuchem I Wojny Światowej) dzień wolności podatkowej dla kowala, przypadał na koniec stycznia! A trzeba dodać, że Austro-Węgry były w tym czasie najbardziej fiskalnym państwem w Europie!
  • @władek 13:53:30
    Rozumiem, że skoro Pan nie podaje jednak żadnego źródła to zaprzestanie Pan rozpowszechniania fałszywej informacji iż:

    "Centrum Adama Smitha w Warszawie oszacowało ile procentowo podatków od własnych dochodów płaci statystyczny Kowalski. Wyszło in, że statystyczny Kowalski jest ograbiany przez fiskusa z 83% dochodów!"
  • @władek 21:35:07
    Wyraźnie na koniec piszę, ze formuła wsparcia mogłaby być lepsza i skupiam się na idiotycznych atakach na ten program, który jako taki jest konieczny. Kogo boli przyrost demograficzny w tym kraju?
  • @władek 13:53:30
    A ja przypominam sobie, lat temu kilka się tym zainteresowałem. Jak pamiętam Centrum uwzględnia wszelkie daniny na rzecz państwa, wszelkie, tak centralne jak lokale, też składki na ZUS. Jest tego ze setka tytułów, natomiast wychodzi jak wychodzi, przed połową roku. Czyli suma danin ( wszelkich ) jest poniżej 50% PKB.
    Ponadto jak domyślam się jesteś z tych tzw. polskich zaradnych co to panie na siebie zarobić potrafią i to nieźle, takich cudów mamy w Polsce nadmiar niestety, wielki nadmiar. Bo jak łatwo zauważyć twoje obliczenie wskazuje na to żeś nieuk i półidiota, matury absolutnie nie powinieneś zdać i w normalnym kraju byś kamienie łupał w kamieniołomach. Przypominam więc że stawek procentowych liczonych od różnych podstaw nie dodaje się. To znaczy dodawanie nie jest zakazane, tylko taka suma nie ma żadnej wartości informacyjnej. Ty obliczając te swoje 83% właśnie dodałeś po prostu stawki procentowe pozbierane od przypadku do przypadku. Tą metodą spokojnie można przeskoczyć 100%, bo różnych danin jest ok. setki i przy każdej jest jakaś stawka procentowa. A tam, 200% by się przekroczyło.
    A co do meritum w osobnym tekście.
  • @interesariusz z PL 12:44:29
    Dobre uzupełnienie tej znakomitej myśli.
  • Z czego bierze się dobroby w Polscet?
    Ktoś napisał.
    "Z pracy bierze się dobrobyt, a nie z lenistwa."
    Są takie przypadki, ale bym uważał tak ogólnie z takimi tezami. W Polsce jest problem że całkiem znaczna grupa polskich obywateli zapewniła sobie nieoficjalny socjal, nie 500+ ale idący w tysiące na miesiąc. I nie do ruszenia jest ta nowa szlachta, przyssani, umocowani, wbetonowani. I co więcej oni szczególnie na te 500+ pyskują dobrze rozpoznając że jak tak państwo milionom polskiej biedoty zacznie rozdawać, to na ich socjal braknie. Taka Janda najlepszy przykład, z jakiej racji państwo dotuje jakiś prywatny teatr Jandy? Bo państwo daje specjalny wysoki zasiłek konkretnej osobie z gatunku lepszych. Akurat założyła teatr, na śmietnik objazdowy też by Jandzie dali.
    Przy okazji strajku nauczycieli okazało się że jest ich tak ze 300 tysięcy za dużo, że to taka przechowalnia nierobów jest, no taki niemały socjal płacimy na nich, nie po 500 tylko po 5000 tysięcy na miesiąc. To samo jest na uczelniach, przechowalnie miernot lokowane tam dożywotnio przez zapobiegliwych tatusiów ( tatuś nie zrobi dziecku takiej krzywdy żeby ono pracowało jak miliony Polaków, czyli w warunkach przypominających obozy pracy ). Ostatnio słuchałem wywiadu z Bogusławem Liberadzkim jednym z twórców balcerowiczowskiego systemu - Polska wielki obóz pracy. Pochwalił się że swoje dzieci wykierował na nauczycieli akademickich, absolutnie się nie zdziwiłem. I dlaczego nasze uczelnie mają coraz niższy i niższy poziom, no dlaczego?
    Poza tym, wielka operacja robimy powiaty i urzędy marszałkowskie dokładnie temu samemu służyła. Różni lokalni wodzowie, kacykowie, cwaniacy, jak to się czasem mówi ludzie zaradni - domagali się stworzenia nowej puli dobrze płatnych etatów w terenie. Bo oni mają żony, dzieci, kochanki, kochanków i nie pozwolą aby ci ich bliscy byli traktowani jak to bydło zwykłe polskie.
    Jasne że takich nisz, przechowalni jest dużo więcej, oni nie lubią się chwalić, oni jak wiadomo są zaradni i POTRAFIĄ znaleźć się w gospodarce rynkowej. Ktoś powie o co mi chodzi? A o to że jak Morawiecki zaczął gadać o tych polskich samochodach elektrycznych to były głównie rechoty. Bo raz, aby coś takiego robić trzeba mieć prawdziwe kwalifikacje, dwa trzeba ciężko pracować. A przecież nie o to chodzi, nie na tym ten system polega. Akurat ten samochód to przykład, bo w jakiej dziedzinie nowoczesnej gospodarki Polska jest dobra i ma markę?
    A pieniądze jednak płynął.
    Wielka tajemnica - ludzie z bardzo wysokimi dochodami.
    Wiadomo że są tacy w Polsce, nawet czasem jakiś prezes banku szczerze wyjaśni ile tam zarabia, ale to są wyjątki, reszta woli milczeć. Wiadomo że Polska nie istnieje na rynku innowacji i wysokich technologii, nawet jak mieliśmy przemysły z takimi aspiracjami to straciliśmy je - kierowanie nimi okazało się za trudne dla naszych "fachowców". Także nasze uczelnie są dość podłe. W zasadzie wszędzie jest jakaś padaka, widać wśród tzw. elit powszechny brak odpowiednich kwalifikacji, też solidności, pracowitości, organizacji czy dobrego planowania. Ale jednak są w Polsce ludzie z bardzo wysokimi dochodami. Jakie to oni mogą mieć talenty?
    Gdy Morawiecki planował ten specjalny podatek od dochodów powyżej 1 milion rocznie, to przy okazji udało się uzyskać jakże cenną unikatową informację - że w Polsce jest ok. 25 tysięcy osób z takimi dochodami. Niewiele więcej nadal wiemy i z jakichś powodów jest to mocno utajnione. Można się tylko domyślać że bardzo by się Polacy zdziwili gdyby się dowiedzieli kto u nas ma bardzo wysokie dochody. Bo komuś kto jest autentycznym zdolnym biznesmenem, jego fabryka powiedzmy buduje nowoczesne samochody elektryczne i one się dobrze sprzedają, to jasne ze nikt takiemu nie będzie wypominał wielomilionowych dochodów. Tyle że takie zjawiska to raczej w Polsce nie występują. Na czymś się jednak robi dużą kasę w biednym zacofanym kraju bez własnego nowoczesnego przemysłu ze słabymi uczelniami i instytutami badawczymi. Na czym, no na czym, kto wreszcie powie?
  • @vortex 16:30:13
    Nie gorączkuj się kolego, tylko spokojnie przeczytaj;
    https://independenttrader.pl/jak-panstwo-sciaga-haracz-z-polakow.html
    Skala procentowego obciążenia podatkowego obliczona przez autora bez poczynionych przez mnie uproszczeń wynosi 60 %. Jednak autor nie uwzględnił prawie 100 podatków pośrednich i przeróżnych opłat.
    Czy stanowią one brakujące 23 %? Muszę znaleźć informację na ten temat, wielokrotnie czytałem o 83% sumarycznych podatków w Polsce.
  • @vortex 17:01:11
    "nawet jak mieliśmy przemysły z takimi aspiracjami to straciliśmy je - kierowanie nimi okazało się za trudne dla naszych "fachowców"."

    ważne są też warunki, w jakich przychodzi kierować.

    To nie jest tak, że w Polsce mogły prosperować wyspy, gdy cały kraj był przeznaczony na zgładę.
  • @Miksa 14:35:44
    Chciałbym delikatnie zwrócić uwagę, że Pana wpis nie zawiera ani cienia argumentu przekonującego czytelnika o skuteczności programu 500+ w obszarze przyrostu demograficznego.

    Brakuje mi też informacji skąd rząd bierze pieniądze na ten program. Chętnie bym usłyszał Pana zdanie.
  • @Oscar 08:38:43
    Czyli zdrowy ale niezaradny nie musi pracować na siebie? Dziwne masz podejście.
  • @władek 17:26:49
    Na mojego nosa masz rację z wysokością podatków .To trudne do obliczenia, ale wyraźnie widać, jak nasze pieniądze są wielokrotnie opodatkowane. Ten czerwiec wolności podatkowej to po prostu lipa, liczone tak by tak wyszło.
  • @zadziwiony 17:54:48
    W PRLu był obowiązek pracy i jak "nie mogłeś" (bo lepiej wychodziłeś na złodziejstwie) znaleźć pracy to Państwo ci ją znajdowało.
    Jedną z form pomocy niezaradnym jest pomóc im przeżyć a nie skazywać na śmierć głodową gdzieś pod mostem niezaradnych oraz ich dzieci.
    Pomoc jest konieczna i nie może być komfortowa a na poziomie minimum socjalnego. Do tego oferty pracy szkolenia...
    Koszty że ktoś nie łapie się do żadnej pracy nie są wielkie już większe są koszty kominów prezesów państwowych spółek i innych ustawionych szwagrów którzy też niczego nie potrafią .. ale mają szwagra na wysokim stołku.
  • @interesariusz z PL 17:31:58
    "To nie jest tak, że w Polsce mogły prosperować wyspy, gdy cały kraj był przeznaczony na zgładę."

    I co z tego wynika? Byłem jednym z nielicznych który już na początku 90tego roku zorientował się co jest grane. Coś próbowałem robić, ostrzegać że ten plan Balcerowicza to paranaukowe szaleństwo, była nas garstka. Ktoś z nas wtedy stwierdził że w Polsce najwyżej tysiąc ludzi rozumie na czym to polega, rozumie zagrożenie. Tylko gdzie wtedy były setki tysięcy Polaków znakomicie wykształconych podobno? Banda ciemnych i tchórzliwych buców bełkoczących slogany zapodane przez reżimowe media. Teraz więc proszę nie wnosić pretensji ciemniaki że nie ma tutaj zachodu. Samiście bydła sobie narobili ciemne nieuki.
  • @zadziwiony 18:12:44
    No to misiu gumisiu zrób prawidłowe obliczenie. To jest podawane od lat i nikt tego nie zakwestionował. Jak ciemniaku chodziłeś na wagary zamiast się uczyć to nie bełkocz tutaj. Policz po swojemu pogadamy. Bywało że robiłem w życiu podobne wyliczanki, uczciwe i fachowo sprawdzę twoje wyliczenie.
  • @vortex 11:45:57
    jesteś i bezczelny i źle wychowany. Albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem prostego tekstu.
  • @Oscar 20:11:21
    Oskar, naprawdę nie opowiadaj mi , że niezaradność to choroba. Chorym i ułomnym, niepełnosprawnym umysłowo i fizycznie trzeba pomagać, ale nie dawać zdrowym zdolnym do pracy pieniędzy za nic. Czy naprawdę nie rozumiesz, że to powoduje patologię i dziedziczenie stylu życia przez potomstwo? Jak powiedziałem wcześniej , należy wspierać dzietność nawet w bardzo istotny sposób, ale nie preferować rozdawnictwa i lenistwa. W życiu nigdy nic mi nikt nie dał- upadałem i podnosiłem się wielokrotnie, dupę całą siną miałem i sam musiałem się" wylizywać".
    Trzeba chcieć sie podnieść, pracować, a nie czekać by na kogoś plecach przez całe życie się nosić. To jest działanie demoralizujące.
  • @Oscar 20:11:21
    niezaradność to nie choroba. Są urzędy pracy i jak jest dobra sytuacja na rynku pracy, to nawet one zjadują komuś robotę. A ty usprawiedliwiasz pospolite lenistwo.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930