Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
102 posty 115 komentarzy

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Karol Hubert Rostworowski - artysta, narodowiec, katolik

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

W dniu dzisiejszym obchodzimy 80. rocznicę śmierci Karola Huberta Rostworowskiego, dramaturga, o którym mówiono, że jego twórczość jest dla Polski kontynuacją twórczości Stanisława Wyspiańskiego,

 zdolnego kompozytora, poety, publicysty, działacza Obozu Wielkiej Polski i Straży Narodowej, społecznika zaangażowanego w działalność charytatywną na rzecz najbardziej potrzebujących pomocy oraz żarliwego katolika, który swoją twórczością poruszał ludzkie sumienia. Dziś praktycznie zapomniany i przez nielicznych przywoływany do naszej zbiorowej świadomości. Do jego osoby odniósł się w swojej twórczości Karol Wojtyła w swoim dramacie Brat naszego Boga. Był przeciwnikiem komunizmu, socjalizmu i piłsudczykowskiej sanacji. Z tej okazji, tę wybitną postać przybliżę Państwu, w dniu 6 lutego br. przy ul. Wspólnej 51 w Warszawie o godz. 19.30. Organizatorem spotkania jest Stowarzyszenie im. Bpa Kajetana Sołtyka.
https://www.facebook.com/events/1843639115699299/

Karol Hubert Rostworowski - sztuka, wiara, naród
Z wielkim niesmakiem patrzę na znaczną część współcześnie wystawianych sztuk teatralnych. Epatowanie pornografią, brzydotą, podważanie autorytetów moralnych, nihilzm, profanacje - tak wygląda często współczesna polska sztuka. A przecież byli w naszej historii wybitni ludzie kultury którzy pozostawili po sobie bogatą i niezwykle wartościową spuściznę.
Jedną z takich osób był Karol Hubert Rostworowski. Jan Paweł II w rozmowie z jego synem w 1991 powiedział: „Trudno mi jednak w tej chwili, mówiąc do syna wielkiego polskiego dramaturga Karola Huberta Rostworowskiego, nie zaświadczyć, ile ja sam zawdzięczam jego postaci, jego twórczości. Niech ten hołd pośmiertny wobec wielkiego polskiego pisarza, wielkiego człowieka teatru, wielkiego chrześcijanina będzie jakimś spłaceniem długu, który przez powojenne pokolenie w Polsce nie był spłacony, raczej ojciec pański – Karol Hubert Rostworowski był, powiedziałbym, tendencyjnie zapomniany”. Po tak przedstawionej opinii przez samego Papieża Polaka można by już nic więcej nie dodawać ale Jan Paweł II podkreślił też, że ten wybitny artysta i człowiek głębokiej wiary został przez potomnych zapomniany. Przypomnijmy więc bogactwo i różnorodność tego bogactwa, jaka skupiła się w osobie tego wybitnego Polaka, którego 150. rocznicę urodzin będziemy obchodzić w tym roku.
Rostworowski jako artysta to dramaturg, muzyk, poeta. Autor wybitnych dramatów, dramatów osadzonych w realiach historycznych, dramatów mądrych, ubogacających czytelnika czy widza. Drogę do sławy utorował mu dramat “Judasz z Kariothu” z 1913 roku. Następnie były “Kajus Cezar Kaligula”, “Miłosierdzie”, "Zmartwychwstanie", "Antychryst" czy "Niespodzianka", która uchodzi za największy sukces w jego dorobku i za którą otrzymał Państwową Nagrodę Literacką. W swojej twórczości silnie akcentował chrześcijański punkt widzenia przez co otrzymał przydomek "Chrześcijańskiego Sofoklesa", pochylał się z troską na bolączkami społecznymi, poddawał krytyce polską klasę polityczną odradzającej się Polski. Rostworowski jako człowiek głębokiej wiary, to człowiek, którego religijność mocno ewoluowała. Podczas studiów w zachodnioeuropejskich uczelniach uległ wpływom socjalistów i dopiero po 30 roku życia stał się żarliwym katolikiem. mocno akcentował też wpływ odrodzenia religijnego w jego życiu na jego twórczość. Twierdząc że jego utwory do momentu nawrócenia określał mianem nic nie wartej tandety, co znajdowało odniesienie w opiniach krytyków teatralnych i widowni. Sztuki dramaturga z okresu buntu nie znalazły szerszego zrozumienia i uznania a wszystko uległo zmianie po powrocie na ścieżkę duchowego rozwoju. Co ciekawe Rostworowski chciał przystąpić do Zgromadzenia Braci Albertynów, prosił o przyjęcie samego brata Alberta Chmielowskiego, o przyjęcie do wspólnoty. Przyszły święty zniechęcał go do tego zamiaru i przekonywał, że jego powołaniem jest sztuka. Echo tego wydarzenia pozostało w dramacie Karola Wojtyły „Brat Naszego Boga”, w którym Rostworowski scharakteryzowany zostaje jako Młody Człowiek, muzyk, proszący o natychmiastowe przyjęcie do bractwa albertynów, tłumacząc, że „Będzie to jedyny środek dla uratowania mojej zachwianej wiary”. Jego plan zostaje jednak storpedowany słowami: „Niech pan nie zapomina, że to nie my wybieramy. My tylko zostajemy wybrani”. Religijność Karola Huberta pogłębiała się aż do śmieci.
Rostworowski jeśli jest dziś w ogóle wspominany, to z pominięciem jednego istotnego elementu w jego bogatym życiorysie, jakim była przynależność do ruchu narodowego. A był on mocno zaangażowanym działaczem czołowych endeckich organizacji i partii: Obozu Wielkiej Polski czy Stronnictwa Narodowego (SN), z oddaniem pełniący swoje obowiązki. Z jednej strony potrafił z mozołem budować psychologiczne portrety bohaterów swoich dramatów, z drugiej zaś być niezwykle sumiennym i oddanym kierownikiem krakowskiej Straży Narodowej. W okresie przewrotu majowego jednoznacznie opowiedział się przeciwko rewolcie Piłsudskiego, pozostając do śmierci żarliwym przeciwnikiem sanacji. Rostworowski reprezentował w Radzie Miasta Krakowa SN. Równolegle był również cenionym publicystą. Wielkim uznaniem cieszył się jego cykl tekstów „Na marginesie polityki” drukowany na łamach „Głosu Narodu”. Karol Hubert należał do wielkich przeciwników Wielkiej Rewolucji Francuskiej oraz całej jej spuścizny, podkreślał wielokrotnie swój antysocjalizm i przestrzegał przed zgubnymi skutkami komunizmu, tak dla Polski jak i łacińskiej Europy. Laicyzacji i zachwianemu ładowi moralnemu w polityce przeciwstawiał praktyczne zastosowanie w życiu politycznym zasad Civitas Dei. Do jego najbliższych przyjaciół należeli miedzy innymi wybitny endecki historyk Władysław Konopczyński oraz równie wybitny malarz Józef Mehoffer. Kondukt pogrzebowy z trumną Karola Huberta Rostworowskiego żegnał Dzwon Zygmunta na Wawelu.

Arkadiusz Miksa
Tekst opublikowany został na łamach miesięcznika "Aspekt Polski" w 2017 roku.

KOMENTARZE

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
    123
45678910
11121314151617
18192021222324
252627282930