Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
83 posty 106 komentarzy

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Niemieckie bojówki za pieniądze UE

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Do późnych godzin nocnych oglądałem na żywo zmagania niemieckiej policji z anarchistycznymi bojówkami w Hamburgu. Dekada przywalania na działalność i dotowania przez kraje UE lewacko-anarchistycznych organizacji przynosi dziś takie a nie inne skutki.

 Organizacje te choć z gruntu wrogie wszelkim międzynarodowym instytucjom zwłaszcza takim jak UE czy G20 dotowane są z pieniędzy UE pod szyldem ich rzekomej walki z wszechobecnym w UE faszyzmem i nazizmem.

W Polsce doskonałym przykładem takiej struktury jest Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” wydające periodyk pod tym samym tytułem. Pismo zajmuje się zwalczaniem rzekomego nazizmu i faszyzmu. Im więcej faszyzmu i nazizmu wykrytego, tym wyższe dotacje zarówno z UE jak i z polskiego budżetu. Dlatego po rozprawieniu się z faszyzmem w takich partiach i organizacjach jak Młodzież Wszechpolska czy LPR wyłuskiwano rzekomych faszystów w PSL-u, PO czy nawet SLD. Organizacji patronował Marek Edelman, a aktualnie cieszy się ona poparciem Rzecznika Praw Obywatelskich.

Warto sobie przypomnieć dorobek anarchitycznych bojówek z Niemiec na terenie Polski. Wiemy o ich aktywnej obecności co najmniej dwukrotnie: piewrszy raz zaatakowane zostały kobiety z Kół Różańcowych, które wspólnie z działaczami Młodziezy Wszechpolskiej broniły dostępu do pomnika Kardynała Wyszyńskiego, który miał zostać sprofanowany podczas parady pederasów w Warszawie. Starsze panie dostały wtedy od niemieckich bojówkarzy gazem po oczach oraz zostały pobite pałkami teleskopowymi. Następnie mieliśmy okazję zobaczyć skandaliczny pokaz agresji niemieckich bojówkarzy podczas uroczystości z okazji Święta Niepodległości w Warszawie gdzie pobici pałkami zostali zarówno kombatanci jak i przechodnie. Nikt z rządzącej wówczas PO poza ministrem Kwiatkowskim nie zareagował i nie potępił tego skandalicznego wydarzenia, kiedy niemieccy lewaccy bojówkarze bili Polaków podczas polskiego święta narodowego.

Przypomnijmy sobie, że podobne wydarzenia do tych dzisiejszych miały wydarzyć się również w Polsce w 2004 roku podczas Europejskiego Szczytu Gospodarczego. Wtedy to nadgorliwa polska policja postanowiła włóczyć po komisariatach działaczy Młodzieży Wszechpolskiej przed tym wydarzeniem, bo rzekomo otrzymała informację, że MW również zamierza brać udział w zaplanowanych zamieszkach wspólnie z anarchistami (sic!) Co by nie powiedzieć o ówczesnym Szczycie, nasze służby bezpieczeństwa i władze przygotowały się do tego wydarzenia, właściwie zabezpieczając zarówno witryny sklepowe jak i zatrzymując wielu anarchistów już na polskiej granicy. Dziś widzimy natomiast zupełny chaos na niemieckich ulicach i doskonale zorganizowane, zmotywowane bojówki anarchistyczne. Bojówki te mają doświadczenie bojowe uzyskane w walkach ulicznych na całym świecie przez ostatnie kilkanaście lat. W całej Europie liczebność skrajnie agresywnych bojówkarzy anarchistycznych należy oszacować na ponad 100 tysięcy, mają swoje struktury praktycznie w całej Europie a zwłaszcza w krajach w których silne są partie socjalistyczne czy komunistyczne. Na pewno dużo jest ich właśnie w Niemczech, we Francji we Włoszech, Grecji czy Hiszpanii. W skali globalnej silne struktury posiadają również w Ameryce Południowej, zwłaszcza w Brazylii.

Jako narodowiec, choć to może zabrzmieć paradoksalnie uznaję część ich postulatów dotyczących globalizacji oraz pogłębiających się nierówności społecznych za słuszne, natomiast moje podejście jest motywowane zupełnie innymi względami. Co byśmy jednak nie myśleli o ich poczynaniach, to trzeba zdać sobie sprawę, że jest to struktura rosnąca w siłę. Paradoksem jest jednak to, że w zamieszkach tych pod szyldem walki o sprawiedliwość społeczną i walki z ubóstwem biorą udział zmanierowani studenci studiujący do trzydziestki i żyjący z sowitych stypendiów i ulg, jakich udzielają im kraje UE. Ci młodzi ludzie nie wychodzą na ulicę z powodu biedy czy ubóstwa tylko z ogólnego znudzenia i zblazowania, żyją w świecie, w którym nic nie muszą za to wszystko mogą. Walka o rzekome ideały staje się dla nich jedynie pretekstem do wszczynania zamieszek i awantur pozwalających dać upust ich ogólnej bezideowości Zaskakuje mnie ich coraz doskonalsze zorganizowanie i niekonwencjonalne metody walki z wykorzystaniem chaosu i wciągania w awantury po swojej stronie postronnych gapiów. Zresztą bierność i nieudolność policji w takich sytuacjach staje się zachętą do przyłączenia się do zamieszek osób postronnych czego najlepszym przykładem były Juwenalia w Łodzi, podczas których zginęły dwie osoby a całe zamieszki wywołała i nakręciła spiralę grupa 8-10 chłystków.

W Hamburgu jest podobnie – zmotywowani ideowo i odporni psychicznie anarchistyczni bojówkarze wyposażeni w pałki, łańcuchy i płyn zapalający stanowią zdecydowaną mniejszość biorącą udział w tych zamieszkach. Warto przyjrzeć się tym zamieszkom z jeszcze jednego względu – taki bowiem będą coraz częściej wyglądać miasta w Zachodniej Europie, zarówno za sprawą anarchistów jak i islamistów. Miasta i ulice staną się polem walki, palone będą samochody, kosze na śmiecie, niszczone witryny sklepowe i budowane barykady, atakować będą z dachów, balkonów, wiaduktów i mostów. Zachód wchodzi coraz mocniej w fazę schyłkową i już nic tego nie zmieni. Policja ma coraz mniejszą motywację a anarchiści i islamiści coraz większą, bezsilność policji zderza się z bezwzględnością, agresją i okrucieństwem lewaków i islamistów. Wynik tej konfrontacji jest z góry przesądzony.

Arkadiusz Miksa

http://prawy.pl/54032-niemieckie-anarchistyczne-bojowki-dotowane-z-ue/#comment-1708479

KOMENTARZE

  • Autorze
    5*****! za artykuł. Bez komentarza ponieważ ja także oglądałem i oglądam w będąc w Niemczech, te same zdanie mamy. Pzdr!
  • TO ZWYKLI BANDYCI NAJEMNI ZATRUDNIENI PRZEZ RZĄDY UE ( właściwie ich służby specj.)
    ...Dzięki takiemu"zabiegowi" radykalizacji zachowań ulicznych osiągają poziom chaosu, w którym RZĄDY PAŃSTW "NIE CHCĄ" ... ALE MUSZĄ WPROWADZAĆ drakońskie ustawy o zgromadzeniach, o środkach nadzwyczajnych , o stanie wyjątkowym ,itd.. Dozbroi się policję( kaski) i innych "stróżów prawa", ściśnie się mocniej za mordę... uciskane społeczeństwo..
  • ps.
    5*
  • Niemcy kaput!
    Pod rządami Merkel policja wymięka w starciu z każdym przeciwnikiem! Niemcy nie mogą dalej przewodzić Europie. Nie są w stanie rozwiązać nawet tak podstawowego problemu, jakim jest dzisiaj bezpieczeństwo zwykłych ludzi wewnątrz własnego kraju. Niemiecka policja nie daje rady nie tylko hordom napalonych na Europejki islamistów, ale także wymięka w starciu ze zwykłą lewacką hołotą – pisze na łamach tygodnika Warszawska Gazeta Leszek Pietrzak. Ostatni szczyt państw grupy dwudziestu największych gospodarek świata (a dokładniej – 19 i Rosji), jaki miał miejsce w ubiegłym tygodniu w Hamburgu, na pewno przejdzie do historii. Stanie się to za sprawą burd, do jakich doszło w tym mieście. Widok lewackich grup plądrujących sklepy i niszczących mienie w Schanzenviertel, a potem w kolejnych dzielnicach Hamburga, przypominał jakiś afrykański kraj w czasie buntu przeciwko rządzącemu kacykowi, w wyniku którego władzę przejmuje nowy kacyk, równie zdemoralizowany jak ten poprzedni. Chaos, przemoc, kradzieże i zniszczenia, nad którymi nikt nie panuje, są zazwyczaj stałymi elementami takich wydarzeń w Afryce. Podobnie było w Hamburgu. Tam również nikt nad niczym nie panował. 20 tys. niemieckiej policji w żaden sposób nie było w stanie opanować prawie 100-tysięcznej armii lewaków przybyłych nie tylko z Niemiec, ale także z innych krajów Europy. W przeciwieństwie do niemieckiej policji, zamaskowani i bardzo agresywni ekstremiści do swojej akcji przygotowywali się od wielu tygodni. Przybyli do Hamburga mocno zmotywowani i gotowi do działania. Oficjalnie deklarowali, że chcą protestować przeciwko światowemu globalizmowi. W rzeczywistości jednak lewacy wywołali burdę zaraz po przybyciu do miasta, skutecznie paraliżując cały Hamburg. Hordy lewaków notorycznie atakowały policję, rzucały kamieniami i petardami. Zdarzało się nawet, że w kierunku funkcjonariuszy padały strzały, ale strzelców nikt nie potrafił zidentyfikować.
    (…)

    Czytajcie więcej na łamach najnowszego numeru tygodnika Warszawska Gazeta!
  • Kolejne szokujące dane niemieckiej policji!
    Azylanci popełniają dziesiątki tysięcy przestępstw. Policja niemiecka ogłosiła dane statystyczne o migrantach, ale z... 2014 roku. Według londyńskiego dziennika Daily Mail są one bardzo pouczające.
    Jak się okazuje dwa lata temu w Niemczech popełniło przestępstwa 38.000 azylantów. Tylko w Hamburgu kradli oni 55 portfeli i torebek dziennie. 90 procent kradzieży popełniali młodzi mężczyźni w wieku od 20 do 30 lat pochodzący z Afryki Północnej i Bałkanów. Większość negatywnych danych nie przedostaje się do mediów z uwagi na knebel poprawności politycznej. Uspokajające opinię publiczną zapewnienia Berlina o planowanych deportacjach Daily Mail ocenia jako bajki. Zgodnie z przepisami podlegający deportacji migrant musi, być poprawnie zidentyfikowany, a zazwyczaj wyrzuca paszport do morza już w drodze do Grecji, musi popełnić przestępstwo, być za nie skazany na minimum trzy lata więzienia i pochodzić z kraju, gdzie opieka państwa nad obywatelem jest podobna do tej co w Niemczech.
    W praktyce oznacza to, że jak już migrant dotrze do Niemiec, to na dobre podsumowuje Daily Mail.
  • Niemieckie służby mają kolejny problem.
    Wszechobecną mafię, która działa coraz sprawniej. Mafia jest niewidoczna, ale jest obecna wszędzie - podkreślali uczestnicy konferencji w Berlinie poświęconej analizie obecności włoskiego podziemia kryminalnego na terenie Niemiec. Według szacunków Federalnego Biura Policji Kryminalnej, w Niemczech działa około 560 reprezentantów różnych odłamów mafii. Włoscy mafiosi stanowią "epokowe zagrożenie", mniej obecnie mordują a więcej inwestują i "opanowują teren", podkreślił na konferencji włoski minister spraw wewnętrznych Marco Minniti. Inspektor Europolu, David Ellero, wyjaśnił, że Niemcy są dla włoskich mafii doskonałym terenem dla inwestowania brudnych pieniędzy i znakomitym rynkiem zbytu narkotyków. Ich działania opierają się na trzech filarach:

    - na lukach prawnych, przykładowo wedle niemieckiego prawa samo członkostwo w mafii nie jest przestępstwem,

    - na powszechnym braku świadomości mafijnego zagrożenia,

    - na słabości policji zaabsorbowanej walką z terroryzmem.

    Opinie ekspertów potwierdził minister spraw wewnętrznych Thomas de Maizière, który bezsilnie przyznał, że mafijne grupy "podkopują zaufanie, niszczą struktury i destabilizują państwo".

    (rav)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31