Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
102 posty 115 komentarzy

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Kwestia białoruska w polityce PiS-u

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Polityka zagraniczna rządu premier Szydło oprócz porażek czy blamaży ma też jeden pozytywny aspekt.

Jest nim próba ocieplenia relacji z Białorusią. Od ponad 10 lat Polska była aktywnie zaangażowana w prowadzenie polityki zmierzającej do obalenia władzy Aleksandra Łukaszenki na Białorusi, zarówno z wykorzystaniem urny wyborczej jak i przy użyciu do tego celu manifestacji, które przerodzić się miały w ewentualny Majdan. Wrogość i niechęć do Łukaszenki powodowana była jego rzekomą wasalizacją Białorusi względem Rosji. Trudno dziś rozstrzygnąć na ile działania te były efektem polityki polskich kół decyzyjnych, realizujących linię giedroyciowską, a na ile były to działanie zlecone przez sojusznicze zachodnie demokracje. Faktem natomiast są negatywne skutki tej polityki dla Polski, zarówno na polu gospodarczym jak i interesów społeczności polskiej zamieszkującej ten kraj. Przypomnę tylko, że oficjalnie do narodowości polskiej przyznaje się około 300 tys. mieszkańców Białorusi, choć według różnych danych mówi się, iż z polskimi korzeniami utożsamia się od pół do miliona mieszańców ziem wchodzących w skład dawnego Księstwa Litewskiego. Mówimy więc o znaczącej zbiorowości wobec, której Polska ma z jednej strony pewne obowiązki a z drugiej zbiorowości pozwalającej oddziaływać pozytywnie na relacje gospodarcze między ojczyzną a Białorusią.

Wizyty tak wicepremiera Morawieckiego jak i marszałka Senatu Stanisława Karczewskiego na Białorusi rozpoczęcie procesu normalizacji stosunków od wymiany kulturalno-oświatowej to krok we właściwą stronę. Co prawda trzeba tylko brać poprawkę na to, że znając linię programową PiS-u nie chodzi o rzeczywistą współpracę korzystną dla obu stron oraz mniejszości polskiej na Białorusi ale o próbę przeciągnięcia Łukaszenki do obozu państw antyrosyjskich co odbić się może Polsce czkawką i zamiast poprawy będzie jeszcze w relacjach jeszcze gorzej niż jest. Władze polskie nie chcą zrozumieć albo sprawiają tylko takie wrażenie, że Łukaszenka nie jest pomagierem Putina i że prowadzi on własną niezależną politykę. Główną osią tej polityki jest umiejętne balansowanie relacjach międzynarodowych pomiędzy Wschodem a Zachodem, tak aby ostatecznie jak najwięcej ugrać na rzecz Białorusi. Pora więc wreszcie traktować Łukaszenkę i Białoruś jako niezależnego pragmatycznego gracza na międzynarodowej szachownicy. Dlatego cieszy też inicjatywa zacieśniania polsko-białoruskich relacji ze strony przedstawicieli polskiej opozycji parlamentarnej. Posłowie należący do klubu sejmowego Kukiz’15, a będący członkami Stowarzyszenia Endecja zamierzają pracować nad ociepleniem relacji na własną rękę poprzez bezpośrednie zacieśnianie relacji. Partia Jedność Narodu zamierza w styczniu przyszłego roku zorganizować konferencję w Sejmie poświęconą relacjom polsko-białoruskim. Jeśli dodać do tego ułatwienia wizowe dla Polaków odwiedzających Grodno i okolice to możemy mówić o odwilży we wzajemnych relacjach.

Przy okazji wizyty marszałka Karczewskiego i jego spotkania z Łukaszenką, wypłynęła kwestia dalszego finansowania przez państwo polskie, stacji telewizyjnej Biełsat. Należy przypuszczać, iż Łukaszenka uzależnił możliwość pogłębiania relacji od deklaracji strony polskiej w tym zakresie. Przypomnijmy, iż Biełsat to telewizja nadająca program w języku białoruskim, z terytorium Polski, z myślą o mieszkańcach Białorusi. Teoretycznie dziwić może dlaczego telewizja nadająca program po białorusku nadaje program z Polski ale powiedzmy, że akurat to jeszcze dałoby się jakoś wytłumaczyć. Natomiast dużo gorzej przedstawia się kwestia celowości istnienia stacji. Stacja ta powstała jako wsparcie działań zmierzających do odsunięcia od władzy Łukaszenki i wybrania na jego miejsce kogoś kto umożliwi podporządkowanie kraju interesom zachodnich banków i korporacji. Kogoś kto podobnie jak wcześniej miało to miejsce w Polsce ułatwi prywatyzację białoruskich przedsiębiorstw i sprzedaż ich za niewielką część ich rzeczywistej wartości. Poza polskim ministerstwami i polskimi firmami z udziałem Skarbu Państwa, wywrotową działalność stacji Biełsat sponsorują takie kraje jak USA, Szwecja czy Norwegia. Dla USA czy Szwecji wsparcie dla stacji to forma utworzenia jeszcze jednego odcinka do działań zmierzających do osłabienia Rosji. Polska jest tu pomostem i daje możliwość nie narażania się bezpośredniego na reperkusje ze strony Białorusi czy Rosji. Od dostawania po głowie jest przecież Polska, która dla psucia humoru Łukaszence, gotowa była ponosić straty wynikające z zamrożenia wymiany gospodarczej czy złożyć ofiarę z Polaków mieszkających na Białorusi, których w formie odwetu mógł represjonować Łukaszenka. Polska to przecież kraj w którym od 20 lat interes Wielkiego Brata jest ważniejszy od interesu Polski i Polaków. Zakończenie finansowania tej stacji z publicznych pieniędzy to nie tylko oszczędności, które można przeznaczyć na służbę zdrowia czy armię, ale również krok w kierunku normalizacji relacji z Białorusią, a tym samym szansa na eksport i rozwój polskich firm na rynku białoruskim. Decyzja taka przyniesie bezcenne pozytywne skutki dla sytuacji Polaków na Białorusi. Oby PiS-owi nie zabrakło determinacji w działaniach na tym odcinku zwłaszcza, że uderzą one w ludzi PiS-u zainstalowanych w strukturach Fundacji Wolność i Demokracja, która to fundacja jest podporą Biełsatu. Podjęte przez PiS decyzje w tym zakresie będą kolejnym testem wiarygodności dla tej partii. A dotychczasowy bilans nie napawa optymizmem.

Arkadiusz Miksa

 

http://prawy.pl/43209-kwestia-bialoruska-w-polityce-pis-u/
 

KOMENTARZE

  • WPS
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/12/14/polska-a-scenariusz-dla-bialorusi/


    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/10/31/izabela-tyrkin-polka-wspomnienie/


    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2016/10/28/zydzi-z-iii-rp-maja-prywatyzowac-bialorus/
  • Autor
    // Łukaszenka nie jest pomagierem Putina i że prowadzi on własną niezależną politykę. Główną osią tej polityki jest umiejętne balansowanie relacjach międzynarodowych pomiędzy Wschodem a Zachodem, tak aby ostatecznie jak najwięcej ugrać na rzecz Białorusi. //

    Polskie ratlerki powinny uczyć się od Łukaszenki. Na tym polega Racja Stanu a nie wysługiwanie się obcym interesom.

    Arku, pozdrawiam serdecznie i świątecznie :)
  • Autor
    Takiego stratega jak Putin i takiego gospodarza jak Łukaszenko. Oto czego Słowianom, w tym i Polsce życzyć warto. Pozdrawiam serdecznie i z najlepszymi zyczeniami świątecznymi. 5* BJ
  • @Bogusław Jeznach 13:43:51
    Panie Bogusławie również świątecznie pozdrawiam :)
  • Nie dla Rosji ?
    Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka nie weźmie udziału w spotkaniach Eurazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej oraz Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, które odbędą się w poniedziałek w Petersburgu - podają w niedzielę białoruskie i rosyjskie media.

    Rosyjski portal RBK podając tę informację powołuje się na nieoficjalne źródła wśród organizatorów obu szczytów. Białoruski portal TUT.by przypomina, że "między Białorusią i Rosją w ostatnim czasie nagromadziło się niemało spornych kwestii".

    Chodzi przede wszystkim o trwający od początku roku konflikt dotyczący cen rosyjskiego gazu i dostaw ropy na Białoruś, problemy z dostawami białoruskiej żywności na rosyjski rynek i oskarżenia Moskwy pod adresem Mińska o nielegalny reeksport zakazanych produktów z Unii Europejskiej i Ukrainy do Rosji.


    http://fakty.interia.pl/swiat/news-lukaszenka-nie-wezmie-udzialu-w-spotkaniach-w-rosji,nId,2328377
  • @Bogusław Jeznach 13:43:51
    I takich demokratów jak obaj ci panowie? Chce pan by Polska była tak izolowana jak Białoruś czy Rosja (w dodatku mając w porównaniu z Rosją nieporównywalnie mniej wszelkiego rodzaju zasobów)? Dziękuję, lepiej żeby się nie spełniło.
    Putin Superstrateg? Chciał zapobiec dryfowaniu Ukrainy ku Zachodowi czy odrodzeniu się w niej nacjonalizmu, a doprowadził do tego, że dziś tendencje prozachodnie, nacjonalistyczne i antyrosyjskie są silniejsze niż parę lat temu. Pokazał w Syrii, że z Rosją nadal trzeba się liczyć, ale Rosjanom nie przyniesie to bardzo odczuwalnych korzyści. Bardziej by im się opłacało, gdyby pieniądze zamiast w rozbudowę armii lokowano w unowocześnianie całej gospodarki. Zanim posłał swoje "ludziki" na Krym, traktowano go jak +/- cywilizowanego partnera do rozmów. Dziś, nawet jeśli uznaje się, że trzeba z nim czasem rozmawiać, traktowany jest raczej jak chuligan, z którym w towarzystwie pokazywać się nie wypada. Bardziej on chyba jednak kagiebowiec niż szachista.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30