Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
152 posty 178 komentarzy

MIKSA

Miksa - Przyszłość należy do tych, co mają ideę, wiarę w nią i zdolność poświęcenia - Roman Dmowski

Ludzie bezdomni

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jest taki problem społeczny w naszym kraju, który staje się szczególnie widoczny zimą. Bezdomność bo niej mowa, obok bezrobocia i głodu staje największym problemem społecznym naszego kraju.

W Polsce wyraźnym punktem zwrotnym w rozwoju problemu bezdomności były lata dziewięćdziesiąte. Masowe zwolnienia z dnia na dzień doprowadziły wiele polskich rodzin do nędzy i kryzysów rodzinnych. Brak środków na opłacenie wynajmu czy czynszu za mieszkanie, depresje, załamania nerwowe, poczucie bezsilności i bezużyteczności wpędzały ludzi w alkoholizm. Ludzi eksmitowano, inni podczas dłuższego pobytu w szpitalu nie płacąc za mieszkanie z powodu choroby, wychodząc ze szpitala nie mięli dokąd wracać bo w międzyczasie usunięto ich z mieszkania. Problem dodatkowo pogłębiał brak właściwej polityki wobec problemu ze strony państwa i niewielki odsetek organizacji pozarządowych, które zajmowałyby się problemem. Nie zapomnę pikiety osób bezdomnych pod pałacem prezydenckim kiedy prezydentem był Aleksander Kwaśniewski, pikietujących wówczas bezdomnych policja poprosiła przez megafon o rozejście się do domów, ot scena rodem z czarnej czeskiej komedii, która niestety wydarzyła się jednak naprawdę.

Skrajne rozbieżne są też dane dotyczące problemu. Dane Rządowego Centrum informatycznego PESEL mówią o ponad 173 tysiącach osób bezdomnych. MONAR szacuje liczbę bezdomnych na 250 tysięcy a badania Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego oceniają liczbę osób bezdomnych na pół miliona. Zaskakujący mechanizm liczenia osób bezdomnych przyjęło Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej. W dokumencie „Bezdomność w Polsce diagnoza na dzień 31 stycznia 2010" dokonano oszacowania liczby bezdomnych w Polsce na podstawie dwóch zimowych nocy na przestrzeni grudnia 2009 roku oraz stycznia 2010 roku. Liczbę bezdomnych oszacowano na podstawie ilości wykorzystanych łóżek w noclegowniach. Otrzymany wynik to w pierwszym wypadku 18.277 osób a w drugim 20.960. Przypomnę tylko że w tym samym czasie  wszystkie noclegownie w kraju dysponowały 22.529 miejscami a więc wykorzystanych zostało około 95 % miejsc. Oczywiście taki system liczenia bezdomnych ma się nijak do ich rzeczywistej liczby która jest wielokrotnie wyższa.

 

Bezdomni to głownie mieszkańcy dużych aglomeracji miejskich choć 25 % pochodzi ze wsi. Badania pokazują również, iż prawidłowość między bezdomnością a poziomem wykształcenia – odsetek osób bezdomnych maleje wraz z kolejnymi coraz wyższymi poziomami ukończonej edukacji. Wśród bezdomnych są zarówno osoby z wykształceniem podstawowym jak i lekarze czy prawnicy. Ludzie z wykształceniem podstawowym dotykają problemu bezdomności na skutek swojej ogólnej sytuacji życiowej natomiast w wypadku lekarzy czy prawników jest to często świadomy wybór. Wśród osób bezdomnych przytłacza zdecydowana przewaga mężczyzn nad kobietami.

Co ciekawe w społecznej ocenie osoba bezdomna to ktoś taki kto pozostaje aktualnie bez przysłowiowego dachu nad głową natomiast wg wytycznych Unii Europejskiej osobą bezdomną jest każdy człowiek, który nie posiada własnego lokum. W takim ujęciu problem dotyczył będzie kilku milionów Polaków bo wynajem mieszkania jest również formą bezdomności. Niskie zarobki powodują, iż wynajem mieszkania wiąże się z tak dużym obciążeniem finansowym pozwalającym często jedynie na wegetację na granicy minimum biologicznego.

Polscy naukowcy badający temat dostrzegli jeszcze jeden zaskakujący aspekt w postrzeganiu bezdomności przez Polaków. Okazuje się że jesteśmy jednym z nielicznych państw na świecie, którego mieszkańcy traktują bezdomność jako stan wybrany. Owszem wśród bezdomnych są osoby, które są bezdomne z wyboru, na skutek problemów z adaptacją społeczną czy uwarunkowań psychicznych ale tak jak wspomniałem wyżej znaczna większość osób bezdomnych to ludzie, którzy zostali bezdomnymi na skutek sytuacji losowych i stan w którym tkwią nie jest dla nich stanem do którego dążyli i w którym chcą pozostać.

 

Na stronie Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej możemy się dowiedzieć, iż rząd walczy z bezdomnością za pomocą programu budownictwo socjalnego, przysłowiowego konia z rzędem temu kto znajdzie rzeczywiste przykłady wdrożenia tego programu. We wspomnianej wyżej diagnozie na temat stanu bezdomności w Polsce strona rządowa podkreśla, że za opiekę nad bezdomnymi odpowiadają gminy. A gminy mają to do siebie że są w Polsce w skrajnie różnej kondycji i większość z nich dysponuje ograniczonymi środkami na walkę ze skutkami bezdomności. Strona rządowa umywa ręce od problemu zapominając, że to ona ponosi odpowiedzialność za sytuację w państwie warunkując tym samym skalę problemu. Oficjalnie rząd podkreśla, że jesteśmy „zieloną wyspą”, bezrobocie spada, poziom życia się podnosi a Polacy są szczęśliwi i zadowoleni. W rzeczywistości narasta rozwarstwienie między najlepiej a najgorzej zarabiającymi. Polacy są ludźmi żyjącymi na dwóch poziomach – jedną wąską grupę stanowią osoby bardzo majętne i dobrze usytuowane natomiast drugą  stanowi zdecydowana większość Polaków którzy żyją od pierwszego do pierwszego. Złą sytuację potwierdzają dane statystyczne wg danych GUS rośnie systematycznie liczba osób żyjących w Polsce poniżej poziomu skrajnego ubóstwa, w którym żyje około 7,5 % osób w naszym kraju. Trudno więc spodziewać się poprawy sytuacji w najbliższym czasie a sytuację w tej materii i tak ratuje wyjazd około 3 milionów Polaków za chlebem, z których część gdyby nie wyjazd, zasiliłaby szeregi osób bezdomnych.

Ciężar odpowiedzialności wzięły na siebie w znacznej mierze organizacje pozarządowe – fundacje i stowarzyszenia niestety większość z nich nie jest wstanie sprostać potrzebom osób bezdomnych oraz ludzi zagrożonych bezdomnością. W Polsce organizacje pozarządowe dysponują bez porównania mniejszymi środkami od tych w Europie Zachodniej czy Ameryce Północnej.

Osoby krytyczne wobec tego zjawiska powiedzą, że problem ten występuje przecież nawet w najbogatszych krajach i oczywiście mają one rację. Polskie uwarunkowania pokazują jednak że mamy nie tylko spory procent osób bezdomnych ale jeszcze większą liczbę osób zagrożonych bezdomnością i ubóstwem. Jednocześnie rośnie poziom znieczulicy społecznej. Ci którym powiodło się w życiu, zamieszkują w zamkniętych strzeżonych osiedlach, posyłają dzieci do prywatnych szkół. Efektem tego trendu jest dorastanie całego pokolenia ludzi młodych, którzy nie mają na co dzień nawet możliwości zetknięcia się z problemem ludzi ubogich czy zagrożonych bezdomnością. Odseparowani, żyjący w wysokim standardzie nie będą wstanie w dorosłym życiu pochylić się z empatią nad sytuacją bliźnich, którym się w życiu nie powiodło.

Poruszona przeze mnie powyżej problematyka powinna zostać również uwzględniona w programach wyborczych kandydatów na prezydenta Polski. Zdaje sobie sprawę, iż zgodnie z przyznanymi prerogatywami rola prezydenta jest w tym zakresie ograniczona ale myślę, że mimo wszystko powinien on wykorzystywać prestiż swojego stanowiska  do konsolidowania wokół siebie środowisk chcących działać również w obszarze problematyki społecznej.

 

Arkadiusz Miksa

 

 

 

 

 

 

 

 

KOMENTARZE

  • Uwaga! Wolność idzie z Zachodu!
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2014/12/03/uwaga-wolnosc-idzie-z-zachodu/
  • WOlnosc nie idzie z nikad...wolnosc tkwi w nas samych...dopuki jej nie pozbedziemy sie sa swiecidelka.
    Problem bezdomnosci dotyka te narody wsrod ktorych Jeden Jedyny Bog, Wsczechmocny i Wszechobecny ma tysiace domow Bozych i setki tysiecy sluzby mieszkajacej wygodnie... miliony wiernych musza spac na dworze..
    BOg tak chcial?????
  • lepiej zdajcie sobie sprawę z tego, ilu ludzi stacza się w bezdomność !!!!
    !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • Rząd
    Problematyka na czasie, aczkolwiek znacznie spóźniona. Ten temat powinien być wałkowany i wałkowany od wielu lat i choć dobrze opisałeś ten temat to brak jest w nim stwierdzenia, że rząd nie tylko nie zajmuje się tym problemem a wręcz przynajmniej od ośmiu lat przyczynia się do pogłębiania tego zjawiska. Mamy nawet teraz problem górnictwa, można z dziecinną łatwością przewidzieć losy rodzin górników po likwidacji kopalń. Tak było po likwidacji każdego zakładu pracy a co nam dziś pozostało własnego?
    Własnego to my, nie mamy nawet zdania!
    Rządzi nami UE a właściwie państwa założycielskie, Rosja z wiadomych względów no i na miejscu potomkowie i jeszcze żyjący ludzie powiązani różnego rodzaju układami. Ta grupa ma się dobrze i nigdy nie utożsami się z problemami zwykłych ludzi żyjących od wypłaty do wypłaty( od jałmużny do jałmużny).
    Ci osobnicy mają większość, większością obsadzili urzędy, instytucje,spółki itd. Ta większość czerpie korzyści z bałaganu,bezprawia,bezkarności sędziów, żyje na układach i z układów. Z kim my możemy się układać, to nam zapewnia rząd. Możemy układać się gromadnie w noclegowniach albo na własną rękę samotnie bo dzieci nasze wygnano za chlebem na zachód, teraz chcą całą medycynę przenieść na zachód a więc sami również szykują sobie tam miejsce na starość. Jak tak dalej losy się potoczą to Polska zostanie jedną wielką noclegownią, chyba, że wpadnie ktoś na pomysł jak na tym zrobić dobry interes, oczywiście ktoś z rządu, czy też ich rodzin.
    Pozdrawiam
  • @AUTOR
    Na NEonie są ludzie bezduszni na bezdomnoś i w ogóle biedę.
  • @RomanKa 18:29:22
    Jestem w Polsce i widzę natychmiastową potrzebę w każdym mieście czy miasteczku uruchomienia darmowej kuchni polowej z pożywną i smaczną grochówką wojskową. Serce pęka z żalu jak widzę normalnego człowieka, w starszym wieku, który całe życie przepracował i ... żebrze z głodu i potrzeby ze łzami w oczach z wstydu. Dobrze potrafię odróżnić oszusta od normalnego człowieka w potrzebie. Głód jest w Polsce masowy, tylko wielu nie stać jeszcze na żebranie, godność im nie pozwala, a głodne dzieci uczą się bandytki i złodziejstwa, tak im podpowiada nie tylko instynkt samozachowawczy ale i złodziejska władza jako przykład.
  • @Autor
    Dopiszmy jeszcze jakie rozwiązania prawne generują bezdomność. Po pierwsze dzika prywatyzacja nie mająca nic wspólnego z reprywatyzacją i prywatyzacją cywilizowaną. Służy temu w Polsce swobodny handel tak zwanymi roszczeniami i gwarancja zaufania do ksiąg wieczystych dla zakupu nieruchomości "w dobrej wierze". Zdarzyło się na Pradze, że facet poszedł do więzienia za sfałszowanie testamentu, a córka, która odkupiła od niego w "dobrej wierze" ukradzioną kamienicę przejęła ją i wyrzuciła lokatorów na bruk. Na Woli była kamienica zajmowana przez ludzi biednych z bardzo niskimi czynszami, około 100 złotych. Przyczyną były ubikacje na podwórzu. Miasto rozebrało kamienicę jako niemieszkalną, czyli pozbyło się kłopotu a ludzie mieszkają w kanałach. Mieszkalnych jak się okazuje. Można długo na ten temat. Ci którzy wykupili mieszkania też nie mogą spać spokojnie. Jeżeli zarząd nieruchomości przejmie prawdziwy lub rzekomy właściciel gruntu może wyznaczyć opłatę remontową w wysokości na przykład 3000 miesięcznie i zakładać w kamienicy złote klamki. W tym procederze uczestniczą sędziowie,notariusze, adwokaci, urzędnicy gmin. Teraz weszła odwrócona hipoteka, która wywłaszczy następne pokolenia. Młodzi wyjeżdżają za chlebem za granicę, starzy za dopłatę do renty oddają mieszkanie bankowi czy specjalnej instytucji finansowej, młodzi po powrocie są na ulicy. Swój udział w generowaniu bezdomności miała także sprzedaż hoteli robotniczych. Sprzedawano je za grosze cwaniakom, odmawiając sprzedaży lokatorom. Wmówiono społeczeństwu, że bezdomność to kwestia wyboru. Oczywiście tak się zdarza ale to ułamki promila. Natomiast faktem jest , ze człowiek bezdomny ma utrudniony powrót do życia. Wystarczy, że śmierdzi i nikt nie zatrudni go nawet do noszenia skrzynek na bazarze.
  • @Iza 08:20:14
    "dobra wiara" kupującego jest wyłączona w przypadku rodziny lub znajomego sprzedającego, a nawet wobec obcej osoby ale która powinna wiedzieć o istniejącym sporze.

    Więc w tej sytuacji można mówić tylko, że sędziowie byli przestępcami, jeżeli podjęli taką sprzeczną z prawem i rozsądkiem decyzję. Najprawdopodobniej przyczyną takiej decyzji były więzy plemienne z przestępcą, którego prawo religijne nakazuje zrobić wszystko by współplemieniec nie przegrał z obcym, a gdyby współplemieniec np. sędzia nie wywiązał się z takiego obowiązku wobec drugiego współplemieńca, to byłby winny wyrządzonej jemu szkody i musiałby ją naprawić i to nie na papierze a w rzeczywistości. Takie reguły wobec wybranych i wybranych wobec niewybranych.
  • do sumien rzadko uzywanych...
    Dziekuje Autorowi i wszystkim Komentatorom za wyraz szczerego ludzkiego i spolecznego sumienia.
    Bez troski o i pomocy tym na najnizszym szczeblu drabiny, wszelkie kanapowe bajania o Polsce, patriotyzmie, suwerennosci, Zydach
    kresach, powstaniach, Chrystusie Narodow, rubiezach i chrzescijanskiej milosci blizniego o kant doopy potluc.
    Stosunek do nabardziej uposledzonych; to probierz jakosci obywatelskiej!
    Bez zauwazalnej poprawy w tym zakresie, Polska nie zasluguje na egzystencje a mieszkancy na miano Polaka. Hanba!
  • Coscie uczynili najmniejszemu z maluczkich moich....
    Mnie ......uczyniliscie!!!!!!

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031